500 shades of Love
piątek, 19 lutego 2016
Cause You Make Me Happy ( 5 )
No wiem że długo się czekało na ten rozdział no ale wena mnie opuszczała i powracała i już no sama nwm ;; no ale Jest! Mam nadzieję że się wam Spodoba ! ( Choć i tak nikt nie czyta tych wypocin .. ;_; )
( J ) Hope You Like It!
ENDŻOJ !
~ ~
°
Spał Sobie Tak smacznie Dopóki Go nie obudził Budzik Przeklnął w myślach Zakrywając uszy poduszką - Mhnnm
Wymruczał słysząc czyjeś Kroki po pokoju
- Tae Obudź sie! Szturchał Go w ramię Kook Zabierając Kordłe
- Ahnn...Mnn..Daj..mii..pięć ..Minut.. Wymruczał Ponownie Tae Odwracając się Tyłkiem Przytulając się do poduszki
- Pizza! , Tae Pizza Jest!
Wrzasnął Jeon i Klapsnął go w tyłek Tae odrazu Wstał do siadu Oczywiście uderzając się głową O ścianę - ałł.. Kook Niech Cię Murzyn Zgwałci, Gdzie jest Pizza?
Wstał z łóżka odrazu Potrepotał Biegiem Do Kuchni Szukając swoje Ulubione Jedzonko
- Jeon Jungkookkk.....
Popatrzył Na niego spod byka swe Dłonie układając na swoich biodrach
- Hahah, No dobra dobra No może żartowałem z tą pizzą
Roześmiał się Jeon Zaraz Przybierając Normalny wyraz twarzy
- Ale wiesz Co? , Jeśli Chcesz Na śniadanie Pizze ... To możemy zamówić.
Rzekł Łapiąc za swój Iphone s6 i wybił Numer do pizzeri
- Halo? Tak Bo ja Chciałbym zamówić Pizzę Powiedział i popatrzył na Tae
- Pepperoni! Z podwójnym serem!
Bez Pytania Wrzasnął Kim Rozpromieniając się
- hmm.. Poproszę Pepperoni z Podwójnym serem!, Ile mamy Czekać?
Spytał Kook Z lekkim Uśmieszkiem
- Dobrzę. Dowidzenia!
Odłożył słuchawkę i przeczesał Dłonią Włosy, Tae Podszedł do Lodówki I wziął Butelke Coli
- Za ile Przyjedzie Pizza? Zapytał I wziął Spory łyk Gazowanego Napoju zaraz Kładąc Go na stole
- za 13 Minut, Może pójdziesz się umyć i ubrać? Obmierzył go wzrokiem Po całym ciele Jeon oblizując dolną wargę Zachichotał i usiadł na kanape włączając Plazme
- Ojej! Co ty Taki no zaraz Nigdzie mi się nie spieszy , Zjem Pooglądam Telewizje i pójde sie umyć no
Wybełkotał Rzucając się Obok Kook'a łapiąc za koniec Materiał rozciąganej swojej Koszuli i bawiąc się nią oparł główke o ramię młodszego, Kookie Na ten gest Zachichotał po cichu Słysząc jak ktoś Puka do drzwi
- Jezu Tak szybkoo.. Hyungiee,Idź ty otwórzz.. Wydukał Pociągając na końcu literkę
- Dongsaeng Ja jestem Twoim Hyungiem Ty idź. Rozkazał Machając Przy Tym dłonią
- Nie!
Zaprzeczył Młodszy Patrząc na niego
- Jak To "Nie" !?
Kim Wytrzeszczył oczy Uderzając Delikatnie w kanapę
- No..Po prostu..Poza tym Hyung Ty chciałeś Pizze a nie ja Więc idź otwórz sam i zapłać też sam z swojego portfela też sam i Pożegnaj się też sam i zamknij drzwi też sam .
Powiedział Jak najspokojniej Powracając Do Przerzucenia Kanałów.
- Jezzu Jaki mądrala sie stał nagle.. no kto by powiedział
Fuknął sobie pod nosem idąc w stronę drzwi, Gdy otwarł Tam się nie okazała Jego wymarzona pizza w ręku jakiegoś tam facia Czy Kobiety Lecz Yoongi,Namjoon,Hoseok I wystawiającego pośród Nich łeb Jimin'a Ukazającego swoje Kły.. Akurat I on musiał tu być.. Popatrzył na nich Namjoon Się Powstrzymywał od śmiechu Tak samo Jak i reszta.. No co z tego że mam włosy w nieładzie no..
- Dobry! Miło cię ponownie widzieć!
Rzeknął Hoseok bez zgody wparując do środka i Tak samo postąpiła reszta Park Wpatrywał się w Kim'a Fryz Próbując opanować się od wybuchu śmiechu Kim wyparował z salonu do łazienki zostawiając samego Biednego Nic nie wiedzącego Kook'a samego
~
Jeon słysząc kroki do salonu Wystawił główke zza Kanapy i ujrzał Kogo pierwszego jak Nie Min'a Tae Ty złamany Stary chuju.. Przeklnął w myślach, Serce mu staneło w gardle a jego oddech Przyśpieszył Klepnął się w twarz próbując się jakoś Uspokoić lecz nie podziałało Wziął pare Głębokich Oddechów I wstał z kanapy Spotykając się z Wzrokiem Min'a Kook spuścił głowę w dół czując jak Przybiera Jego kolor twarzy czerwień. - Witaj Jeon Jungkook Przywitał się pierwszy Suga Skinając lekko główką Jeon słysząc Jego całe Imię Wywołane z Yoongiego Ust Miał ochotę Drżeć się na cały dom i Beczeć
- W-Witajjj...
Z ledwością Przywitał się z lekko zapłakanym I drżącym Głosikiem , Suga się zaśmiał I zmierzwił Jego Kosmyki włosów Jungkook Popatrzył na Park'a Park Tylko siedział Przy stole Uśmiechając się sam do siebie , Hoseok włączył XBox'a I grał w Mortal Kombat'a Krzycząc Do Telewizora a Namjoon Wgapił się w ścianę Stanowczo Nad czymś Rozmyślając, Tae Wyszedł z Łazienki Dość Kolorowo Ubrany Kosmyki włosów zakrywały mu Lekko jedno Oko I Spojrzał na Jeon'a Przepraszającym Wzrokiem Podszedł do Niego i Przytulił od tyłu Kookie Spojrzał Na Park'a Park Już się nie uśmiechał lecz tylko patrzył Na Tae przytulającego się do Młodego
~
Kim Patrzył na Park'a Czując że nie wytrzyma i zaraz Komuś Przypierdoli , Dopiero teraz zauważył że oboje są Tak samo ubrani Tylko Jimin miał Czokejke Kim poczuł się Głupio usłyszał dzwonek do drzwi i z szybkim tempem Podszedł do drzwi w końcu widząc Pizze Rozpromienił się zapłacił i zamknął drzwi tak jak Jeon Powiedział. Poszedł do kuchni otwierając Pizze I powąchał ją z smakiem oblizał wargi zauważając Rap Monster'a rozmyślającego Kim podszedł do niego i popatrzył
- Namjoon?, Co się stało?
Spytał zaglądając Mu do twarzy Tak jakby ona była zasłonięta czymś
- Hm?, Em Nic.. Po prostu myśle O tym Czy Ty I Jeonguk Naprawdę Chcecie do naszej Grupy należeć.
Wydukał odrywając wzrok od ściany
- Jaas...T-To znaczy Mi to Obojętne Tylko Kook Tak bardzo Chce abyśmy zostali członkami Twojej Grupy..
Powiedział drapiąc się po karku
- To znaczy Jak To obojętne? , Jeon Mi powiedział że marzyliście o Tym a tobie to teraz Obojętne?
Popatrzył Na kim'a Jak Na Idiote Zaraz uniósł Jeden kącik Ust do Góry
- Em...No bo...Nie to że mi jest To tak na ręke obojętne...Ugh No Dobra !, To kiedy Będziemy W BTS?
Spytał wzdychając i powrócił do Pizzy pokroił ją I położył na 7miu naczyni
- Od Zaraz.
Odparł Namjoon Mierzwiąc Taehyung'a Włoski
- Jak To " Od zaraz" Co masz na myśli?
Obrócił się na pięcie Do Starszego
- Mam Na myśli że Od zaraz Będzieta Członkami BTS
Zaśmiał się łapiąc za Jeden talerz i poszedł do kuchni , Tae zmarszczył brwi Nie ogarniając to co powiedział Starszy
- JIMIN,KOOK,HOSEOK,YOONGII! PIZZA PRZYSZŁA!
Wydarł się na cały dom łapiąc za naczynia po chwili kładąc je na stol Chłopaki odrazu znaleźli się przy stole oblizując Wargi
- Jakże Miła Niespodzianka!
Wybełkotał Park Nie przestawając oblizywując usta Lecz...nie przez pizze.. On Patrzy się na mnie. Z maślannym wzrokiem... O KURWA PRZESTAŃ SIĘ TAK GAPIĆ!!
Wydarł się Brązowowłosy w myślach
- Ekhm, A Gdzie Jest Jin że nie przyszedł z wami?
Przerwał Ciszę W końcu Kook
- W domu Postanowił zostać Ponieważ Wczoraj Pisał Teksty do Piosenek do samego rana Dziś jest naprawdę wykończony Jakbyście Go widzieli To Naprawdę Byście się przestraszyli..
Powiedział bardzo poważnie Lider
- Mhm
Mruknął Hoseok z pełną buzią
- Jak Zjemy To Może Pokażecie Jak Tańczycie?, Jak już Jesteście Należeć Do BTS
Powiedział Blondwłosy Delektując się resztkami Pizzy
- Umm.. J..Ja...Nie Umie--
- Jasne! Jaki rodzaj?
Przerwał Kook Taehyungowi Tak Tae Był Nieśmiałym czasem Chłopcem który Zawsze Mówił że nie umie tańczyć i Takie Tam bzdury Lecz Gdy Tańczył wyglądał Jakby Go Adhd Roznosił Tak jak w sumie Zawsze Nawet gdy nie tańczy No ale Całkiem Nieźle Tańczy.
- Hip Hop!
Odrazu Odpowiedział Hoseok Z uśmieszkiem
- A-Ale Ja--
- Tae Umiesz. Tak czy Siak będziesz Tańczył
Znów Przerwał mu Jeon Głaskając Jego Główkę
- No wiesz Co!
- Nie Nie wiem.
- Ale ja serio Nie umiem Tańczyć!
- Jak To nie umiesz Tańczyć Jak w pokoju zawsze Tańczysz i śpiewasz
- ....
Tae nie wiedział co odpowiedzieć Całe BTS Zachichotało na ich sprzeczke
- Taeś
Zawołał jego Imię Chim Podsuwając się do Niego
- Napewno Umiesz. Sam zobaczę i powiem całą prawdę. Obiecuje. A nawet Jak Nie umiesz To cie naucze
Uśmiechnął się ciepło w stronę Brązowowłosego i Cmoknął Jego Policzek na co Tae się zarumienił a Hoseok O mało się nie zadławił własną śliną
- Jimin Nie pchaj się tam gdzie nie trzeba nie widzisz że on cie i tak nie będzie kochał. WYBACZ BĘDZIESZ SAM DO KOŃCA ŻYCIA BEZ LASKI I CHŁOPTASIA! Haaa!
Wydarł się na koniec Hope wystawiając mu język
- Nie mądrz się Tak Ty jesteś starszy odemnie i Wciąż nikogo nie zruchałeś. Za to ja mam Branie i każda Pusta laska do mnie leci jak na skrzydłach -
Puścił J-hope'owi oczko Chim , Taehyung'a Zamurowało Do niego każda laska leci?. Nerwowo się zaśmiał i westchnął ciężko Mógłby mu teraz zajebać z boksa.
- Skąd wiesz że Nikogo nie Skorzystałem w łóżku? - Zapytał Jimin'a Hope Śmiejąc się
- Ponieważ To Po tobie Widać
Powiedział Pewny siebie
- Widać? A w jakim miejscu dokładnie? - Sarkazmowo Ponownie spytał Wskazując Palcem na każde miejsce swojego ciała Jimin wstał i podszedł do siedzącego hoseok'a wskazując ręką W stronę jego krocza
- Tu.
Mruknął mu w ucho zaraz uśmiechając się przebiegle Taehyunga zżerały Nerwy Tak i zazdrość
- Dobra Chłopcy Przestańcie Bo się zaraz Tu pozgwałcicie Chodźmy Lepiej Zobaczyć Jak Tańczą Nasi Aniołki
Powiedział Blondwłosy znudzonym Tonem Głosu I popatrzył Na czerwonego Kook'a Yoongi zaraz się lekko uśmiechnął Głaszcząc Go po Główce Taehyung Wstał od stołu i dość Głośno odsunął Krzesło Klnąc sobie coś pod nosem Wyparował z kuchni Tak samo postąpiła reszta lecz spokojniej.
- Włączcie Jakąś Piosenkę
Odparł Kook przygotowując się do Tańca Taehyung Wpatrywał się w ścianę Jakby mógł To by pożarł Tą ściane własnymi oczami
- BigBang Good boy. Zatańczcie ich choreografie.
Rozkazał lider i podłączył Telefon Do Głośnika Obok Plazmy i włączył piosenke Tae aż podskoczył Do góry przez Głośną Muzykę Ogarniając o co chodzi Podszedł obok kook'a I zaczął tańczyć
- Woah!, Taeś!
Zadziwiony Park Wytrzeszczył oczy widząc jak Tae Dobrzę zna Ten Taniec Taehyung Wywrócił Oczami Udawając Obrażonego lecz gdzieś tam dało się widzieć Delikatny uśmieszek na jego Ustach Piosenka się skończyła tak samo i chłopcy skończyli tańczyć rzucili się na kanapę a ci Już zaczęli złożyć brawa
- Całkiem nieźle widzę że nie mamy tu co tak za dużo uczyć Tylko Taehyung , Bardziej Pokaż te Kocie ruchy.. Ale tak To nie ma nic ująć i nic dodać
Odezwał się Namjoon
- A-Ale..Ja nie wiem Jak..
Spuścił Głowę Brązowowłosy.
- To ja Cię nauczę!!
Podniósł Rączke ku góry Czerwonowłosy Szczerząc się Kim Zrobił Grymaśną Mine
- Tae Raczej Nie chce.
Zauważył Kook Po jego Twarzy
- To ja zrobię tak że zechce mu sie
Zaśmiał Się Idąc w stronę Taehyung'a
- Jimin. Pozostaw swoje fantazje dla siebie
Odezwał się Yoongi Z lekkim Uśmieszkiem Widząc jak Park cmoknął Taehyung'a W Nosek Taehyung Spalił buraka
- To jak chcesz żebym cię uczył?
Popatrzył niewinnie na brązowowłosego Chłopak się nie odezwał na co Jimin Się Rozpromienił I Pogłaskał Jego główkę Oderwał wzrok od Tae słysząc że do namjoona ktoś dzwoni namjoon Odebrał i się uśmiechnął półgębkiem
- Halo? Już jesteśmy U nich.
Przytaknął głową Namjoon
- Przyjść? Jasne spoko.
Wcisnął czerwony guzik i włożył Telefon do kieszeni
- Dobra Chłopacy zbierajcie się idziemy do Menadżera.
Odparł Lider i ruszył do korytarzu Reszta tak samo Postąpiła Ubrała się i wyszła Tae I Kook Popatrzyli na Dość Duży samochód Na siedmiu osób Yoongi machnął ręką aby weszli , Kook Siadł Pomiędzy Hobim I Yoongim A Tae na Koniec razem z Jiminem
- Namjoon Włącz CL Hello Bitches!
Poszturchał Lidera w Ramię Hoseok
- Nie! Włącz Rihanna Bitch better Have My Money!!
Odezwał się Jimin
- Nie ! Wy się nie znacie , BTS CYPHER 2 !
Krzyknął Do namjoona Yoongi
- Może Red Velvet Dumb dumb Dumb?
Popatrzył na nich Taehyung
- Ja wiem! Hyuna Roll Deep!
Rzekł Kook
- CL HELLO BICZYS!
- RIHANNA BICZ BETTER HAVE MY MONEY!
- BTS CYPHER 2 !!!
- RED VELVET DAMB DAMB DAMB!
- HYUNA ROLL DIP!!!!
Przez Kilka Minut się sprzeczały Chłopaki Namjoon Nie wytrzymał I zatrzymał się Akurat na czerwonym świetle.
- Do Jasnej Macicy! Zamknijcie się! Ja Teraz Wybieram!
Wykrzyczał Lider I włączył ,, Rap Monster Trouble'' i podgłosił na fulla Chłopaki Westchneli i Byli w końcu cicho A Lider mógł Spokojnie w końcu jechać
Jimin Popatrzył na brązowowłosego i Położył dłoń na jego Nodze Brązowowłosy Odwrócił wzrok od okny Patrząc Zdziwiony na Park'a Jimin Oblizał wargi uśmiechając się Podstępnie i Podsunął dłoń bardziej w strone jego krocza Tae Zdezorientowany zmarszczył brwi Lecz Gdy Park pomasował udo Chłopaka To się już zorientował i się zarumienił Nie mógł się Poruszyć ani wziąć oddech Po prostu wpatrywał się w niego a Jimin Masował jego udo Od czasu do czasu Przybliżając ręke do jego krocza Kim Chciał drżeć się Jego serce biło jak szalone Kurwa Czemu siadłem Na sam Koniec!
przeklnął siebie w myślach Jimin Przybliżał się do Taehyung'a Jeszcze bliżej przybliżając również dłon do Chłopaka Krocza Drażniąc dolną warge swoim językiem Na Kim'a pot wychodził również jak i na Park'a . Za gorąco się robiło w Tym samochodzie. Jimin Powoli Zaczynał masować Jego krocze Lecz Tyllo Przez Legginsy. Tae Syknął Czerwonowłosy Już miał zamiar się znaleźć Pod Jego Bluzkę Lecz Tae Go Odepchnął od siebie słysząc Namjoona Wołającego ich aby wyszli Rozejrzał się po samochodzie lecz Tam już nikogo nie było poza Nim i Jimin'a Tae szybko Wybiegł z samochodu w końcu mogąc Swobodnie oddychać Wziął głęboki wdech przymykając Przy Tym Oczka i Wydech lekko Spocony Popatrzył na Chłopakach Któzi Gapili się na Niego i Jimin'a
- Co wy Tacy Spoceni?
odezwał się Hoseok Uśmiechając się Tae również się Uśmiechnął
- Gorąco ...się .....zrobiło....
Wydukał i Spuścił głowę w dół wzdychając
- Wam nie jest gorąco?
Popatrzył na nich Chłopacy Przez chwile wgapili się w nieznaczny punkt zaraz wzruszając Ramionami Jimin się uśmiechnął i przytaknął głową idąc z tyłu za Taehyungiem. Widząc Że nikt z członków nie Patrzy Klapsnął go w Tyłek Zaraz udawając Aniołka Tae odwrócił się i zmarszczył brwi zdezorientowany znów patrząc przed siebie Park się uśmiechnął patrząc na Jego Tyłek i chwytając dolną wargę w zęby wszedł do Wielkiego budynku ,,BigHit" i weszli do windy Hope wyjął komórke i włączył ,, Sistar Touch My Body" i zaczął Tańczyć
- Głupku Uważaj bo Zaraz wejdzie Jakaś Sex Bomba I będziesz sobie wtedy tańczył
zaśmiał się Yoongi
- No wtedy będę Tańczył na nią
Roześmiał się Hoseok z Całym BTS
- Ah, Znudzi jej sie twoje Tanczenie na nią Za Mały Ptaszek
Roześmiał się Tym Razem Yoongi Z BTS
- Skąd Wiesz że Mam Małego
Popatrzył Na Yoongiego z Zboczonym Uśmieszkiem
- Ponieważ gdy się myjesz To nie zamykasz Drzwi. I DON'T GIVE A FUCK.
Wzruszył Ramionami
- Aish, Jak Ci Naprawdę Go Pokaże To Oślepniesz. Mój orzeł jest Nadzieją .
Zaśmiał się i Przyglądał się w lustrze
- Nadzieją Na Spełnienie
odezwał się Jimin Śmiejąc się
- Spełnienie Najpiękniejszego Przeżycia.
dodał J-Hope Uśmiechając się Dumny, Namjoon tylko kiwał głową w obie strony
- Nie wierzę że z wami Tu Jestem.
Westchnął Ciężko I wyszedł z windy Tak samo jak Reszta idąc w stronę Hobeom'a, Hope Nawet nie pukając do drzwi Wbiegł jak Psychopata Łapiąc za wraki Dwóch Nowych Chłopców
- Hobeom. Mamy Ich I Jak? Ładni? A wiesz jak umieją tańczyć! Polubiłem ich Oni są tacy słodcy No tylko spójrz na tą Mordkę
złapał w swe dłonie Twarzyczke Taehyunga powodując U młodszego dzióbek.
~ ~
°
Seok Leżał na kanapie oglądając Telewizor i objadając się popcornem Jednym kawałkiem o mało się nie dusząc Z ledwością wstał z kanapy i ciągnął się do kuchni
- Boże za jakie grzechy mnie wszystko boli..
Mruknął sam do siebie łapiąc się za plecy aby się wyprostować Otworzył lodówkę i Wziął butelke mleka znów wracając na swoje miejsce nawet nie zamykając Lodówkę wziął łyk mleka i odłożył na mały stoliczek przed sobą jeszcze chwile się wpatrywał w pół pustą Butelke odrazu wziął Kilka kartek gdzie miał zapisywane teksty do piosenki złapał długopis i przyłożył go sobie do dolnej wargi rozmyślając nad dalszą Piosenką
- Hello hello what...Ummm.....
schwytał dolną warge w zęby i jedną ręką pomasował Swoje skronie
- yeojaneun choegoui seonmuriya seonmuriya
Kilka Godzin Wymyślał przeróżne Teksty do Nowej Piosenki
~5 Godzin Temu~
~ Tae,Jimin,Namjoon,Hope,Suga ~
- HAA! No i co? Teraz Kłońcie mi się do stóp I dziękujcie wszyscy
Pisnął Hoseok i Wyszli z Budynku uśmiechnięci
- No Po raz Pierwszy Powiem Ci że jestes w takich sprawach Głową do wszystkiego!
rzekł zadowolony Namjoon klepiąc go Po Ramieniu
- TaeTae Czekaj Na mnie!
Krzyknął do Kim'a Park Wybiegając z budynku o mało się nie wywracając Pobiegł do Taesia
- A Ty skąd To wziąłeś?
Spytał Namjoon Patrząc na Kookiego który trzyma w ręku kilka chipsów, namjoon Uśmiechnięty wszedł do samochodu Jak i Reszta
- Gdzieś.
wzruszył ramionami Chichotając
- Chłopacy mam dla was czipsy.
pokazał Dwie Paczki Czipsów, Kim próbował zabrać jedną z nich lecz z trudem ponieważ Jimin Nie puszczał tą paczkę. Zaśmiali się do siebie zaraz Próbując wyrwać paczkę
- Aishh Jiminie Puść
Wydukał przez zęby Próbując Wydobyć Paczkę Z Park'a Rąk
- Ale! Ty masz te
Dał mu inne czipsy Tae Miał gotów Go zabić wzrokiem Wyrwał mu z rąk Swoją Paczkę i oddał mu Inne Uśmiechając się
- Masz i się Ciesz
fuknął Uśmiechniety Kim
- Aish.
kiwał głową w obie strony i otworzył Swoje czipsy łapiąc za Chrupek
- No To Namjoonie Jeśli jestem dziś taki dobry To może włączysz Hello Bitches ?
Spojrzał na Namjoon'a Hoseok , Lider Tylko westchnął i włączył w końcu oto jego ulubioną piosenke "CL - Hello Bitches " , Hope się uśmiechał od ucha do ucha i wymachiwał rękami w samochodzie i krzycząc za każdym razem "Hello Bitches" Chłopacy również wariowali w samochodzie
- LIGHTS OUTT KILLING IT SO MOOREE !
Hoseok się wykrzywiał w różne Strony przeżywając piosenke
- BAD BITCHES GET DOWN ON THE FLOOR!
Wykrzykneli całe BTS
- Hana dul SET BITCHES!!!
Pisnął J-Hope tańcząc na siedząco Jak Prawdziwa "Bad Bitch" Reszta chłopaków się przyglądało mu z rozbawieniem aż w końcu wybuchneli śmiechem
- Hahahah Nasz J-Hoe dał czadu
Powiedział Yoongi z rozbawionym tonem głosu, J-Hope się roześmiał
- Tylko nie HOE!
Krzyknął rozbawiony Hope i wysiedli z samochodu Namjoon wyjął kluczyki z spodni i włożył do zameczka po chwili otwierając drzwi Chłopacy wbiegli natychmiast do dormu
Tae rzucił sie na kanape Dość głośno rozmawiając i śmiejąc sie z hoseokiem
Jimin chodził po domu i śpiewał ,, Danger" A raczej sobie rozdzierał gardło
jungkook Tańczył Tylko sobie znany Dziwny Taniec wymachiwając dłońmi po bokach
Yoongi Miał Słuchawki w uszach i oczywiście zaglądał do lodówki
A Jin.... A właśnie. Gdzie jest Jin?
Namjoon w końcu oderwał od Chłopaków Wzrok i zamknął drzwi marszcząc brwi zdjął buty i wszedł do salonu drapiąc sie po karku i rozejrzał się po mieszkaniu szukając Oczami Jin'a lecz nie na długo bo już Sylwetka Starszego schodziła na dół rozciągając się i ziewając Lider się Uśmiechnął i podszedł do niego Jak i zaraz cała reszta
- Mamy Dobrą Nowinę~!!
Hoseok Pisnął skacząc z jednej nogi na drugą
- T-Tak?..
Powiedział zaspanym głosem rozpromieniając się
- Tak Tak! Ja zrobiłem tak że o te tutaj o te dupy
Złapał obydwóch chłopców Uśmiechając się
- Są teraz z nami!
Pisnął Szczęśliwy tuląc Obydwóch Chłopców, Seok Zaklaskał w dłonie i zmierzwił im włoski
- Ja też mam dobrą nowinę.
Powiedział i podbiegł do stoliczka gdzie leżały jego kartki pełno liter.
- W końcu Napisałem te piosenkę!
Uśmiechnął się szczęśliwy a wszyscy aż skakali z radości. No oprócz Suga pewnie zamknął się w pokoju I kombinuje coś na komputerze
- To dobrzę!
Wykrzyczał Namjoon i wziął z Seok'a ręki kartki.
- Eeej! Mam pomysł może uczcijmy To!
powiedział wesoło Hoseok
- No Jasne a czemu by nie
Przytaknął głową Namjoon
- Tylko że nie mamy Alkohol.
zauważył Jin , Hoseok złapał Brązowowłosego chłopaka za dłoń prowadząc go z biegiem na korytarz ubrał na siebie kurtke i otwarł drzwi Tae dopiero po kilku minutach sie zorientował że ma iść z hoseokiem do sklepu Więc młodszy to samo postąpił i już miał wyjść kiedy właśnie poczuł na ramieniu czyjąś ręke
- Może ja bym poszedł z wami?
Mruknął Jimin Patrząc na dwóch chłopców
- Nie musisz My zaraz przyjdziemy
powiedział Hoseok już wychodząc na zewnątrz , Czerwonowłosy Przygryzł dolną wargę rozmyślając nad czymś
- Idź zaraz przyjdziemy Jiminie
Powiedział spokojnie Brązowowłosy robiąc swój kwadratowy uśmiech i wyszedł z domu na zewnątrz już było ciemno i chłodno lecz i tak ruszyli.
- Aish, Kurna która to już godzina że ciemno jak w dupie jeszcze pedofile mnie zgwałcą
Jęknął J-Hope Rozglądajac sie dookoła
- Nie myśl o sobie mnie też mogą zgwałcić
Powiedział Tae robiąc usta w linijke
- Nie bój się I'M YOUR HOPE I'M YOUR ANGEL
Wykrzyczał Udawając że fruwa
- Tak tak wcale nie jesteś aniołem
Roześmiał się Tae razem z J-Hop'em i wszedli do Sklepu Hoseok wziął wózek A tae odrazu sie tam wpchał Uśmiechając się ukazując przy tym swe bialutkie kły Hoseok go prowadził a Tae Mówił co ma wziąć od czasu do czasu śmiejąc się z nie wiadomo czego Nagle podbiegła do nich Dziewczyna dość ładna włoski długie spięte w kucyk o mało się nie zsikać z radości Tulneła Hoseok'a
- J-Hope! To ty! Nie wierze że cie widze
Nieznajoma Dziewczyna Przyglądała się mu zaraz patrząc na Drugiego chłopaka
- Taehyung. Tae To Ty prawda? Ten Nowy?
Spytała się z rozpromieniałą buźką Również go tuląc
- No Tak To ja
uśmiechnął się odwzajemniając uścisk
- Jinjja!!! Jestem Waszym ARMY! Moge prosić o autograf?
skakała wyciągając z swojej torebki Czystą Kartke i długopis dając Hoseok'owi J-Hope się uśmiechnął ukazując swe kły i podpisał swoje imie jak i również Tae
- Boże Kocham was! Powiedzcie Yoongiemu że Go Kocham i będe zawsze Go wspierała Jezu Powiedzxie całemu BTS że będe zawsze przy was Kocham was !!!
Wykrzyczała Dziewczyna z wielkim bananem na ustach zrobiła sobie zdjęcia z chłopakami i odeszła obydwoje sie zaśmiali kiwając głową
- Jaka słodka
wyjęczał Hoseok patrząc po produktach spożywczych
- Skąd ona wie że ja jestem nowy.
Powiedział sam do siebie taehyung Jung zerknął na niego uśmiechając sie
- Wiesz. ARMY. Właśnie. ARMY. Oni wszystko wiedzą. W każdej chwili. Przychodzi im powiadomienie. Czytają. I już wiedzą. International Army . Oni o nas wiedzą wszystko. Mimo że nie są koreańczykami i nie żyją w korei. I tak wszystko wiedzą . Oni są geniuszami. Ja ich kocham naprawdę.
Jung Złapał sie za serce przytakiwając głową
- No ja byłem waszym fanem i wiedziałem że ARMY są mądrzy ale że aż Tacy mądrzy są? Woow
młodszy otworzył buzie z wrażenia wgapiając sie w nieznaczny punkt
- No. A jacy z nich Shippery. Każdy ma swój pairing. A zwłaszcza te int.army
zachichotał Jung Patrząc na Kim'a
- wiem int.army są naprawde shipperami ale takimi serio serio. Wiem bo widziałem
powiedział Taehyung wymachiwając dłonią jak dzieciak
- Nom, Ale lubie To. Lubie że mają swoje pairingi. Bo lubie każdego przytulać. Kocham fanom dać tą satysfakcje i Dopełnienia fantazji
uśmiechnął się ciepło hoseok idąc do kasy Taehyung przytaknął głową rozumiejąc i uśmiechnął się pokazując swe wszysciutkie biało śnieżne ząbki
° °
~
Jimin w kółko chodził czekając na swojego Maluszka, Tak SWOJEGO Maluszka. Tae Przypominał mu Małego dziecka żyjącym w swoim świecie nie widząc rzeczywistość. Chciałby opiekować się nim chciałby go tylko dla siebie chętnie by go zamknął w pokoju i nigdy już nie wypuszczał to może sie wydawać chore ale no jak nie kochać takiego dziecka? A jak Hoseok mu coś powie? A jak teraz z nim flirtuję? A może Hoseok Go pocałował? O ja pierdole powyrywałbym mu te nogi i wsadził w dupsko Tae Ma mnie kochać jak niby nie kochać tak idealnego perfekcyjnego ociekającego zajebistością Chłopaka aka Park Jimin?.
- Owsiki masz w dupie że się tak w kółko kręcisz?
Z rozmyślenia wyrwał go Kim Popatrzył na niego Namjoon marszcząc lekko brwi Park wzruszył ramionami i poszedł do kuchni gdzie napotkał Kookiego układającego talerze Uśmiechnął się lekko i podszedł do lodówki otwierając ją
- Faktycznie nic nie ma Ja pierdole..
Szepnął niemalże niesłyszalnie do siebie Jimin Jednak Jung Usłyszał Schował talerze do szafki i podszedł do park'a zaglądając również do lodówki Jimin Zerknął na Chłopaka obok Był Przesłodki przypominał Małego króliczka, rozchylone ustka białe ząbki podobne do króliczych piękne ciemne oczka jak i również włoski Był Naprawdę cudny. Tylko dziwił się że Yoongi jeszcze go nie poderwał. Przecież na pierwszy rzut oka widać że ten króliczek leci na Niego. Jeon dopiero teraz popatrzył na Chim'a Trochę sie zawstydził i odsunął się od niego, Cóż za słodkie stworzenie. Zaśmiał się po cichu Chim i Pogłaskał go po główce na Kookiego policzkach wstąpiły delikatne rumieńce
- Uh...Um...Ja...Bo..Musze iść do toalety.
Wyparował nagle i uciekł Jimin się uśmiechnął cwaniacko, Pewnie idzie se zwalić bo nie mógł znieść jego zajebistości wyszedł z kuchni słysząc jak ktoś puka do drzwi niemalże odrazu pobiegł do nich prawie sie przewracając o porozrzuconych butach otworzył drzwi i ujrzał Koniowatą mordę i obok niego swojego rozpromienionego maluszka miał zamiar się na niego rzucić jednak był zapełniony zakupami szybko zabrał od niego zakupy i położył na blacie w kuchni Taeś Hoseok i Kookie znaleźli się w kuchni rozmawiając i śmiejąc się Chim Naszedł Taesia od tyłu i położył głowe na jego ramieniu obejmując rękoma go w pasie I zerknął na reszte po chwili przyglądając się jego twarzyczki Była taka Słodka I Skupiona na robieniu kanapek Był Niczym jak lukierek który by sam sie nim delektował,zamiast tych pysznych kanapeczek wolałby żeby się pieprzyli na tym blacie chciałby widzieć jego cudowną dochodzącą już do spełnienia mordeczke. Pewnie by jęczał w niebogłosy w końcu To Ja Park Jimin Mistrz Seksu.
- ekhnm..
Spojrzał na Hoseok'a który nie był zbyt zadowolony z tego że go tuli. Oj zazdrosny? Niech lepiej wie że Taeś jest Już zaklepany na zawsze.
- Co Hoseokie?
Spytał Tae spoglądając na niego uśmiechając sie lekko
- Nie nic Cho Napijmy się w końcu
Mruknął Hope Mierząc Jimin'a wzrokiem, Tae Przytaknął główką wziął kanapki i położył na naczynie gdy Hope już wyszedł z kuchni i kookiś
- Ji-Jiminnie..Chodź..
Odwrócił głowę w jego strone byli bardzo blisko stykali się nosami. Tae się mocno zarumienił a Jimin go smyrał nosem w policzek
- No to chodźmy
Wymruczał mu do uszka nie puszczając go z uścisku
- A-Ale..N-No dobrzę.
Westchnął i jakoś wyciągnął się z kuchni razem z Ogonem "Jiminem" Położył Talerz z kanapkami na Małym stoliczku jakoś z trudem ponieważ musiał sie schylić a ten nie puszczał go jednak jakoś się udało i już chciał się rzucić na kanapę Jednak Park Go pociągnął w swoją stronę co się okazało że wylądował na jego kolanach. Taehyung spuścił głowę lecz po chwili zrobił swój uroczy Kwadratowy uśmiech Jimin podał mu już otworzone piwo Tae Wziął z niego łyk i usiadł na jego kolanach nieco wygodniej Chłopacy Gadali śmiali się lecz Jin czuł że coś jest Nie tak. Hoseok niby pił rozmawiał śmiał się ale cały czas zerkał na Chim'a I Taehyung'a jednak postanowił to zostawić ponieważ dziś mają się bawić a nie wchodzić w jakieś dyskusje.
° °
~
- A pamiętacie jak Dziewczyny sie na nas Gapili gdy zacząłem z byle powodu piszczeć?
Hope wspominał o swoich bezsensownych wygłupach
- Tak tak narobiłeś takiego wstydu nam boże no wiesz co!
Roześmiał się Namjoon, Yoongi Tulił Kookiego już lekko widać pijany Jednak Kook nie był zbyt pijany no bo kto może być pijany przez zwykłą Cole troche zmięszaną z piwem? Jednak Jungkook nie zachowywał sie na takiego już całkiem wstydliwego jak przedtem może trochę Hoseok za dużo mu wlał te piwo... Kto wie. Ale Oni się miziali i szeptali do siebie bez przerwy sie chichocząc lub po prostu wybuchając śmiechem. Kookie położył nogi na yoongiego kolanach i cały czas o czymś gadali jak gdyby nigdy nic, Tae leżał na Jiminie jedząc czipsy i popijając z jednej puszki razem z Chimem to była już chyba z czwarta puszka piwa , No ale mniejsza, Jimin nie wypuszczał Młodego z uścisku jednak Taeś nie przejmował się tym śmiał się z Hoseok'a który zaczął śpiewać i naśladować taniec " Beyoncè Single ladies" Namjoon Wolną ręką wziął telefon i nagrywał go zaś drugą ręką trzymał Jin'a i co chwile smyrał go po uszku
- AMA SINGL LEJDI AMA SINGL LEJDI ŁO O OOO
Darł się Hope wywracając się lecz jeszcze jakoś stał na nogach dziwota ponieważ wypił już z 7 puszek a wciąż go rozbrajała energia wyciągnął wszystkich na jakby to zwany "Parkiet" i zaczął wszystkimi kręcić naokoło aby tańczyli roześmiał się hoseok widząc jak niemrawo tańczą
- No TJOHE ŻYCIA ŁA JE FAK
Wydarł się niezrozumiale Hope włączając Sistar odrazu wszyscy ożyli i zaczęli tańczyć i się wygłupiać
- TACZ MAJ BADII!!!
Chłopacy się śmiali z siebie co chwile udawając członków Sistar. Hoseok podszedł do Taehyung'a Tańcząć i kręcąc się obok niego Taeś kręcił bioderkami wygłupiając się i śmiejąc na głos Jednak Jimin Był Trochę zazdrosny nie Okłamujmy się podszedł do nich i naszedł taesia od tyłu łapiąc go za bioderka On jak na zawołanie zaczął nimi kręcić i śmiać z tego hope tańczył "Touch my body" Tak samo jak prawie cała reszta bawili się doskonale lecz Hoseok I jimin atakowali Taehyung'a i jeden o drugiego był zazdrosny.
° °
~
Nadeszła już 3 w nocy Chłopacy leżeli wykończeni na kanapach marudząc coś niektózi zasneli na kanapach a niektózi jeszcze coś tam paplały
- Ja se jeje popije
Powiedział niezrozumiale Taehyung łapiąc resztki piwa od Jimina wypił wszystko Jimin niemrawo spojrzał na niego kręcąc głową
- Nje pij Bo bedies sygał a wtedi ja sam bede sygał i bedie fuj
Pogroził mu ledwo palcem i zrobił kwaśną mine Kim Tylko pokiwał niemrawo główką tuląc się do jego szyji
- Pses Cebie mam c-ka-wke
wydukał głośno przy jego uchu wtulając sie w jego szyji tym samym wciągając jego zapach, Pięknie pachniał, mało że jest Cudowny To jeszcze do tego pachniał pięknie głupek jeden
- Psesemnie? Sam pjesz to co mam poradziś
wzruszył ramionami Park i Objął go ramionami
- Hłopacy Nje wjem jak wy ale mi se chce spaś
Kołysał się na boki Hoseok patrząc na puszke piwa Namjoon ledwo co stał na nogach wziął Jin'a na ręce i wychodził potykając się jak nie o ściane to o kanape
- Do Juta Debile
Rzucił na końcu Lider i wyszedł z salonu jeszcze na coś wchodząc pewnie Bo chłopacy usłyszeli jakiś hałas.
- Taeś spisz?
Podszedł do nich Hoseok o mało sie nie przewracając o własną stopę usiadł obok Chim'a na którego leżał młodszy Ten się jeszcze ruszał i szeptał sobie pod nosem tylko sobie znane zdania , Yoongi ziewnął patrząc na Najmłodszego który spał sobie smacznie na jego klatce uśmiechnął się słysząc jak cichutko chrapie pogłaskał go po główce i wziął jeszcze wypił reszte do końca po czym poprawił się na kanapie i wpatrywał się w chłopakach
- Ej zobacie jak słodko chrape
Wskazał palcem na Kookiego Szczerząc się Jimin się uśmiechnął tak samo jak Hobi
- Przesłodziutkie oni są
Powiedział park przyglądając się Kim'owi który już zdążył zasnąć
- Są jak aniouki
Odparł Hoseok a Yoongi przytaknął głową
- Doba Zbierajmy sie bo juto nje wstanemy
Z ledwością wziął Kookiego na Rece i wyszedł z salonu
- Daj mi go ja go zapowadze
Odparł Hoseok już mając zamiar Go wziąć jednak Jimin się uśmiechnął i pokiwał głową na znak że sie nie zgodzi.
- Nje nje czeba
Wstał z kanapy mając zamiar zaraz wziąć Swojego maluszka na ręce gdyby tylko nie ten koń..
- Nie lozumiesz on sie wystraszy pomysli ze go zgfauciłeś a mi może zaufać
Wyparował Hoseok wstając z kanapy
- Chyba prędzej sebie by sie wystraszył spójrz tylko na siebie koniu pomysli że śpi z jakims koniem rozpłacze się jeszcze biedny maluszek
Powiedział dość głośno Jimin Tae zaczął się ruszać lecz ci byli zajęci swoją sprzeczką
- Lepiej spójrz na sebie wyglądasz jak pedofil któremu staje na to co sie rusza ha!
Wydarł się hoseok wystawiając mu język , Kim Otworzył Delikatnie powieki i ślamazarsko wstał pociągając noskiem ziewnął patrząc na nich jak na nieogarniętych psychicznie.
- Co wy wyplawiacje, mi sie chce spac prose chodzmy Jiminieee~
Pociągnął go za rękaw Zaspanym głosem Prosząc go aby już Poszli w końcu spać Jimin się tylko Zwycięsko uśmiechnął i złapał Kim'a za dłoń zaś w Hoseok'u Gotowała się krew Nie da mu ot tak zabrać Taesia. Nie to że coś do niego czuję.. Chciał go po prostu obronić przed gwałcicielem.
° °
~
Chłopak położył się na łóżko Tak samo jak zaraz Czerwonowłosy Zakrył ich kołdrą i przysunął do Tae zaraz go Obejmując Brązowowłosy sie uśmiechnął pokazując przy tym swe kły, nawet jak jest pijany to i tak jest uroczy. Jimin musnął go wargami w nosek na co Tae się leciutko zarumienił lecz przez ciemnote miał nadzieje że nie było widać jego rumieńców
- Moje maleństwo
Szepnął Park, Taehyung Się w niego wtulił jak mały kociaczek kręcąc główką jakby dopraszał się pieszczoty Czerwonowłosy się zaśmiał i pocałował go czule w policzek Ten Zamruczał odsuwając się od niego na kilka milimetrów
- Capiesz Alkoholem Brzydka mordo
Wypalił śmiejąc się park'a to zaskoczyło jednak po chwili pstryknął go w nos
- Ja śmierdze? Brzydką mordą jestem? A ty to co? Śmierdzielu ty
Zaśmiał się cichutko tuląc go do siebie
- Tak jesteś brzydką mordą
Przytaknął głową patrząc na niego z dołu
- Ożesz Ty Ja ci Pokaże!
Wsunął mu dłonie pod koszulke obmacywając Trochę jego ciałka bo czemu by nie . I zaraz zaczął go gilgotać Zaś ten się wywijał w różne możliwe strony Widząc że Chłopak ledwo co łapie oddech przestał lecz nie wyjął swoich Ślicznych rączek z klatki piersiowej Taesia. Ten z załzawionymi oczami patrzył na niego z tym Uroczym Kwadratowym uśmieszkiem
- I Tak pozostaniesz brzydalem do końca życia.
Mruknął próbując się poprawić na łóżku jednak ten sie nachylił nad nim Szepcząc mu zmysłowo w ucho: Pozostane brzydalem do końca życia? Cofnij To Maluszku.
Brązowowłosy pokręcił przecząco główką Uśmiechając się złowieszczo
- Nie jestem maluszkiem
Nadymał poliki Patrząc w sufit
- Jesteś, Ale Tylko Moim Maluszkiem.
Szepnął ponownie i liznął jego opłatek ucha na co Brązowowłosego przechodziły dreszcze
- Słyszysz? Moim. Maleństwem.
Ugryzł jego Ucho , Kim Syknął i przytaknął głową Park jeszcze chwile kąsał jego uszko po czym zjechał trochę na dół oddychając prosto w jego szyje. Wszystko ale nie jego szyja , Szyja była jego wrażliwym punktem. Jednak Jimin Postanowił wgryźć się w nią Kim Zajęczał Cicho łapiąc go za ramiona a sam wychylając głowę do tyłu z przymkniętymi powiekami Czerwonowłosy polizał zaczerwienione miejsce przez Boga Zajebistości oddalił się od jego szyji przypatrując się jego Twarzyczce, był Taki Cudowny. Przymknione powieki odchylona głowa do tyłu rozchylone delikatnie te różowiutkie domagające się uwagi usteczka i jeszcze do tego zaciśnął swe piękne dłonie na swych Zajebistych ramionach Czyżby to nie było Zajebiście Cudownie? Chłopak który wpadł mu w oko od samego początka teraz leży pod nim taki nic nieświadomy aniołeczek. Czyż to nie było kurwa zajebiście cudowne? Ucałował jego Delikatny policzek I zszedł z niego brązowowłosy otworzył oczka i się rozpromienił tuląc się do niego
- Jiminie, zaśnijmy tak Dobrze?
Mruknął i położył główke na jego klatce Park Przytaknął wsunął palce w jego kosmyki włosów głaszcząc jego główkę
- Dobranoc Chimchim.
Powiedział cichutko zamykając oczka
- Dobranoc Maluszku
Musnął go wargami w główke i zasnął tak samo jak "JEGO" Maleństwo. Śpi w jednym łóżku z Aniołem Czyż to nie jest Cudowne? Chętnie by go zjadł w całości jednak nie chciał spłoszyć swojej małej sarenki czas nie ucieknie a pokaże.
sobota, 9 stycznia 2016
,, J-Horse " ~ ONE SHOT ~
Elo! Powróciłam, Wena mnie opuściła Więc Nie Chciało mi się nic , No ale Teraz jestem I mam dla was Takiego HopeKook'a , Mam nadzieję że wam się spodoba Ta Wypocina , a co do "Cause You Make me happy" To Jeszcze piszę , Do Niedzieli Czy tam Poniedziałku Już Będzie Na Blogu Mam taką nadzieję.. 8)
(J) Hope U Like It
~ ENDŻOJ ~
Pairing: Vhope
Gatunek: Lekki Angst,fluff,smut
. .
~
____
Wstałem rano bo nie wiadomo skąd ale oczywiście znalazła się przy mnie kto inny jak nie moja młoda siora Hyonim. Skakała po moim łóżku krzycząc abym się obudził. Leniwie usiadłem na łóżku Hyonim odrazu się mnie przestraszyła. Pewnie mam opuchniete oczy, a no właśnie. Co do opuchnietych oczu.. nie mam za idealnych rodziców. Znów się kłócili. Znów Ojciec bił moją matkę. Dobrzę że Hyonim wczoraj poszła nocować u swojej koleżanki.
- Kookie!, Czemu masz tak opuchnięte oczy? Co się stało? Spytała znacznie zmartwiona. Widać to było. -Nie nic się nie stało po prostu się nie wyspałem. Która godzina?
Rzuciłem się znów na miękką poduszkę tak chciałem spać i już nigdy sie nie obudzić. Miałem dość życia.
- Trzynasta Obudź się! Szturchneła mnie w ramie lecz ja miałem ochotę teraz Umrzeć. - Już Daj mi chwilkę.. Wymamrotałem sennie lecz wiedziałem że i tak mi nie da spokoju wstałem i podszedłem do szafy
- Się nie wstydzisz w samych gatkach przy siostrze Powiedziała z rozbawionym Tonem
- Idź nie widzisz że wstałem muszę się ubrać no chyba że lubisz popatrzeć na nagich facetach. Odparłem i wybrałem Ciemnawy T-Shirt i Białe spodenki
- Tak Lubię popatrzeć
Chichrała się i poszła zamykając za sobą drzwi , Westchnąłem i ubrałem się popatrzyłem na siebie w lusterku poprawiłem włosy które i tak cały czas były w różne strony usiadłem na łóżku łapiąc za telefon - Nikt nikt i jeszcze raz nikt nie napisał. Boszz czy ja w ogólę jestem tu potrzebny na tym świecie Szepnąłem sam do siebie zszedłem na dół rozejrzałem się po całym mieszkaniu i podszedłem do lodówki. - Gdzie rodzice?
Spytałem dokładnie wiedziałem odpowiedź
- Pojechali gdzieś
No i co wiedziałem. Jeden dzień kłócą się drugi dzień gotów sobie wleźć do dupy. Złapałem mleko i upiłem kilka głębokich łyków
- Kook-ah.
Zawołała moję imię
. - Hm?
Mruknąłem
- Ja idę do Jison Jak coś to powiedz rodzicom
Odparła wstając z kanapy i odrazu ruszyła w stronę drzwi
- Jasne Pa
- Pa.
Zatrzasneła drzwi za sobą a ja sam zostałem w domu usiadłem na kanapie włączając Plazmę przerzucając co chwilę na inny kanał nie leciało nic za specjalnego więc wygasiłem telewizor wstałem i wyszedłem z domu zamykając drzwi na klucz co tam Oni mają zapasowy klucz Chyba. Jak nie zapomnieli. No cóż co za wielka szkoda, Błąkałem się po mieście sam nie wiedziałem dlaczego tu jestem. Za dużo ludzi jak na sobotę. Ruszyłem do mojego ulubionego parku siadłem na ławce i włożyłem słuchawki do uszu przymknąłem powieki odchylając głowę w tył delikatne powietrze owiewało moje policzka uwielbiałem świeże powietrzę. Zawsze mnie to relaksowało. Sam nie wiem tak po prostu.
Otworzyłem leniwie powieki widząc całkiem znajomą mi twarz coś paplająca ustami wyjąłem jedną słuchawkę z ucha i popatrzyłem na Niego zaraz go jakoś rzucając na ławkę wtuliłem się ten się tylko śmiał
- Co?
Spytałem patrząc na niego
- Wyglądasz jak ostatnie nie szczęście
Powiedział z uśmieszkiem
- Wiem.
Potwierdziłem to co było prawdą.
- Oj żartuję Co się stało że znów masz wory pod oczami no i opuchnięte ?
Spytał łapiąc moją twarz w swe dłonie.
- No bo.. Rodzice..Kłócili sie wczoraj. Znowu.
Spuściłem wzrok w dół
- Aishh Jezu Kookiś..
Przytulił mnie mocno do siebie a ja miałem łzy w oczach.
- Chcę umrzeć. Mam dość życia tak się dzieje z dnia na dzień mam dość Hyung. Dzisiaj będą sobie wyjadać gówna z dupy a jutro znów będą drżeć się na siebie
Wtuliłem się w niego powstrzymując łzy.
- Nie mów tak. Gdy umrzesz to ja też umrę zobaczysz. Ty jesteś jedynym moim najlepszym przyjacielem rozumiesz? Masz spać i się wyspać masz jeść i trochę na wadze masz być bo schudłeś Debilu
Spojrzałem w jego ciemne źrenice
- Sam jesteś debilem
Mruknąłem
- Wiem. Ej czekaj! Jestem twoim Hyungiem no wiesz co jak tak można!
szturchnął mnie w ramię na co ja się zaśmiałem lubiłem gdy on się dąsał i zwracał mi uwagę. Był taki dziecinny i niby on jest moim Hyungiem który się łatwo dąsa.
- No widzisz a jednak można.
Mruknąłem Z lekkim uśmieszkiem.
- Ja ci dam " a jednak można"
Nie wiadomo kiedy a już mnie łaskotał
- Hahahah Hoseok SEOKKK!! Przestań I TO JUŻ! Hahahah Hyung CZUJE ŻE UMRE CZEKAJ CHCE SIE POZEGNAC Z MOIMI UBRANIAMI AHAHSHSH PRZESTAN!
Wrzeszczałem na niego a on udawał że mnie nie słucha a sam wie jak ja nienawidze gdy ktos mnie łaskota
- HAHAHAAHH HYUNG ZROBIE AHHAHA HYUNG ZROBIE WSZYSTKO CO ZECHCESZ TYLKO PRZESTAN!!
Hoseok śmiejąc się razem ze mną troche zwolnił.
-Że co powiedziałeś? Nie usłyszałem!
Boże co to za człowiek.
- HYUNG ZROBIE WSZYSTKO CO ZECHCESZ TYLKO MNIE ZOSTAW!
Wykrzyczałem nie mając już siły na nic ten przestał mnie łaskotać zrobił swój Zadziorny uśmieszek
- Wszystko powiadasz?..
Przysunął się do mnie robiąc wzrok pedofila.
- Nie.
Odrazu Zaprzeczyłem wiedziałem co chcę. Ale widząc że Hoseok wyciąga dłonie aby mnie łaskotać odrazu przytaknąłem.
- Tak tak zrobie wszystko Tylko nie waż się mnie tknąć.
Odparłem na co ten wskazał palcem na swój policzek.
-Bobbo
Uśmiechnął się robiąc Usta w dzióbek.
- Jeb się Pedofilu
Zaśmiałem się wstając z ławki chcąc iść lecz ten mnie złapał za dłoń i przyciągnął znów na swoje miejsce.
- Powiedziałeś że zrobisz wszystko! Nie możesz dać swojemu Hyungowi Buziaka w Policzek?!
Powiedział oburzony łapiąc mnie w pasie tak że nie mogłem się wydostać .
- Mogę swojemu Hyungowi zaraz zaliczyć liścia w policzek. Pasuję?
Powiedziałem z poważną miną lecz ten nie zareagował i sam mnie pocałował w policzek na co ja się lekko zarumieniłem.
- P-Puść Mnie Głupku!
Szarpałem się lekko tak aby mnie puścił
- Nie.
Pokiwał głową w boki.
- Co?
- Nie
- A chcesz z liścia?
- Obojętne mi to.
- A chcesz zobaczyć jak Zaraz będzie ci obojętnie jak będę drżeć się na całą mordę wołając o pomoc ponieważ pedogej mnie dopadł i nie chce mnie puścić ponieważ mnie molestuje?
- Nie zrobisz tego.
- Nie?
- Nie. Znam cię.
- No to patrz.
- LUDZIE POMOC....
Odrazu zostałem zatkany przez J-Hopiego Rękę Uśmiechnąłem się przebiegle i Wyszedłem z jego objęć
- Chodźmy do sklepu kupimy coś i idziemy do mnie bo pogoda nie zapowiada się na dobrą.
Złapał mnie za rękaw Bluzy i pociągnął mnie w stronę sklepu
- Wybieraj co chcesz ja zapłacę.
Powiedział Rozglądając się po całym sklepiku
- Hyung Ja zapłacę.
Wyjąłem swój portfel machając mu nim pod same oczy zaraz Kupując Słodyczę popcorn Awokado Owoce Chipsy I gazowane napoje Nie wiadomo kiedy i jak wyszedłem Z sklepu
- Ej co Tak się spieszysz co
Powiedział Biorąc odemnie kilka Reklamówek
- Nigdzie się nie śpieszę Tylko po prostu Kupiłem to co Ci pasuję i wyszedłem.
Stwierdziłem mu prawdę.
- No no Mój Dongsaeng Wie co Lubię
Wymruczał mi koło ucha na co mnie przeszły dreszcze ale nie obeszło się bez Walnięcia Go. Należało mu się za każdym razem.
- Au Zaszkodziłeś mego Absa
Marudził masując sobie lewą ręką brzuch , Gadaliśmy Śmialiśmy się i Oberwały się mu kilka razy nie wiadomo kiedy i już byliśmy przy jego domu Wyciągnął kluczę z kieszeni i otworzył drzwi przepuszczając w nich mnie ja bez wahania wszedłem zdjąłem buty i położyłem zakupy w kuchni na blat zaraz je rozpakowując
- Hyung która Godzina?
Spytałem się widziałem że na zewnątrz już się ściemniało a nie chciałem mieć problemy z tym psychopatą. Moim Ojcem.
- Dziewietnasta czterdzieści A co?
Spytał dołączając do mnie
- Nie nic.
Jung Nadszedł mnie od tyłu i objął mnie w pas przyciągając do siebie oczywiście spaliłem Buraka Boże Co on sobie myśli !
- To dobrzę że nic..
Wymruczał mi do ucha na co ja odruchowo złapałem się jego dłoni
- J-Ja M-Miałem iść do domu..
- Co? Czemu? A myślałem że sobie Pooglądamy jakiś film czy zagramy w gierkę.
Położył głowę na moim ramieniu Wzdychając.
- Hoseokiee..Nie chcę potem mieć problemy że poszłem i nawet nie dałem im znać
Wytłumaczyłem mu próbując się wydobyć z jego dość jak dla mnie gorącego uścisku. Duszno się zrobiło kurna.
- No to ja pójdę z tobą później i im wytłumaczę razem z Tobą. Przecież to nic złego że przebywasz swój czas ze swoim Hyungiem..
Odparł jeszcze bardziej przyciskając moje ciało do swojego.
- H-Hyung Dusisz mnie
Wierciłem się by mnie wypuścił
- Jak mogę cię dusić gdy trzymam cię w pasie?
Spytał i spojrzał na mnie jak na idiotę.
- Widzisz ja jestem taką osobą że się mnie dusi nawet w pasie.
Odpowiedziałem Cały czas się wiercąc
- Ach no dobra nawet nie da się poprzytulać do swojego słodkiego Dongsaeng'a
"Poprzytulać" Kurwa To niby miało być Poprzytulanie chyba molestowanie pedofilskie Boże co za Debil!
- Hobi, Ja musze się zbierać Pa!
Poszłem na Korytarz ubrałem buty i otworzyłem drzwi
- No dobra To do Jutra! Już tęsknie!
- A ja nie!
Odkrzyknąłem i zamknąłem za sobą drzwi Deszcz powoli zaczynał Kapać więc szybko założyłem kaptur od Bluzy i Szybkim krokiem Szłem do domu, Wyjąłem klucz z kieszeni bluzy i otworzyłem drzwi wszedłem i zobaczyłem swoich rodziców, a właściwe Ojca który już chcę bić mamę szybko pobiegłem i zakryłem ją sobą
- Tato!!, PRZESTAŃ! MAM TEGO DOŚĆ CO WIECZÓR TO SAMO!!! SPRÓBUJ JĄ JESZCZE RAZ TKNĄĆ TO KURWA ZAWOŁAM POLICJĘ ZA NIC JĄ BIJESZ!!
Wykrzyczałem mając łzy w oczach On się tylko zaśmiał Odsuwając dość mocno mnie w drugą stronę nie raczej mnie rzucił.
- DZIWKO I CO MYŚLISZ ŻE SYNEK CI POMOŻE? Hehe, Nie źle.
Zdjął pasek A ja znów szybko zakryłem ją sobą za to mi się dostało paskiem zamiast mamie. Cały ból w ramieniu rozprzestrzeniał się na co ja jęknąłem z bólu lecz zatrzymywałem w sobie płacz. a ten tylko się śmiał
- Zasłużyłeś sobie . Gdybyś nie stał tu to by ci się nic nie stało.
Prychnął bawiąc się swoim paskiem wstałem wyjąłem telefon patrząc mu prosto w oczy przybliżyłem się do niego jakby to ująć staliśmy sobie czoło w czoło. Nacisnąłem numer 911 i przyłożyłem do ucha
- Myślałem że się zmienisz. Wiesz. Kocham cię. Nie wiadomo jaką krzywdę byś mi zrobił i tak cię kocham. Bo jesteś moim ojcem.. ale teraz wybacz. Muszę to zrobić nie dałeś mi wyboru.
Ojciec Wytrzeszczył oczy i stał jak słup. Zatkało go. No cóż. Nie dziwota.
- Halo.? Jeon Jungkook Mam ojca który się znęca nad moją matką.. Adres domu? Już ,Changhuaz (nazwa Wymyślona przezemnie XDD) nr 4. Dobrzę dowidzenia.
rozłączyłem się i schowałem telefon w kieszen.
- Czuję się źle z tym. Ale mam dość tego. Żegnam.
Westchnąłem głośno miałem ciężko na sercu że sam zawołałem policję na mojego tatę Chciało mi się wybuchnąć płaczem. On chyba nie wiedział że go kocham. On nie rozumie to słowo. Podeszłem do matki i pomogłem jej wstać z podłogi , Policja już przyszła otworzyłem im drzwi a ojciec tylko płakał.. Szkoda mi go było.. ale to co przeszłem tyle lat należało mu się. Wzięli go i wyszli z domu
- Boże! Kochanie nic ci nie jest?
spytała opatrzając mnie miała łzy w oczach przytuliłem ją bardzo mocno do siebie
- Mamo nic mi się nie stało. Teraz stanie się życie o wiele lepsze .
szepnąłem do niej cmokając ją w czoło
- Synku kochany nie musiałeś stanąć w mej obronie zobacz co on ci zrobił
Popatrzyła na moję zaczerwieniałe ramie z którego leciały trochę stróżki krwi , To nie moja wina że mam za delikatną skórę.. Mama poszła do kuchni zaraz znów będąc przy mnie z wiaterkiem wody i ściereczką w jej dłoniach
- Jungkookie, Nie wiesz jak ja cię kocham. Jesteś dla mnie jedyny ty I Hyonim tylko wy pamiętajcie
mówiła Wycierając jak najdelikatniej mogła krew z mojego ramienia Przycisnąłem oczy To tak bolało..
- M-Mamo Ja cię też kocham
Uśmiechnęła się lekko
- Synku chodź połóż się na łóżko
Poszła do mojego pokoju po czym ją za nią potrepotałem położyłem sie na łóżko jeszcze chwilę z nią rozmawiając aż zasnąłem.
~
Uchyliłem lekko powieki Widząc rażące mnie światło słońca odwróciłem się i ujrzałem swoją matkę obok mnie Uśmiechnąłem się i ucałowałem jej policzek wstałem lecz zaraz znów rzuciłem
Się na łóżko ponieważ ból w ramieniu mnie nie uminął. Lekko próbowałem wstać z łóżka gdy mi się to udało poszłem do kuchni wziałem swój telefon włączyłem i ukazało mi się 10 Wiadomości. Od Hoseoka. Nacisnąłem kciukiem w ekran i odrazu wziąłem się za czytanie.
Hobi: 7:10
ALOHA! Kookie Co robisz?
Hobi: 7:19
KOOK OBUDŹ SIĘ! MAM JUŻ PLAN GDZIE PÓJDZIEMY DZISIAJ! JEST 28 STOPNI GORĄCA IDŹMY NA PLAŻE! ^-^
Hobi: 7:25
NO DEBILOWSKI ŚPIOCHU ILE MOŻNA SPAĆ WSTAĆ PORA WSTAĆ!!!!
Hobi: 7:28
No wiesz Co za bezczelność nie odpisywać! JA CI DAM!!!!! T^T
Hobi: 7:37
Jezu jezu jezu umieram Jungkookie mam zawał szybko przychodź nie żartuję ! !
Hobi: 7:38
KOOK-AH TO MOŻE CHOCIAŻ PRZYJDŹ NA MÓJ POGRZEB!!! WSZYSCY TU SĄ PRÓCZ CIEBIE! WSTYD!
Hobi: 7:48
NIENAWIDZĘ CIĘ.
Hobi: 7:56
NIE PRZYSZEDŁEŚ NA POGRZEB.
Hobi: 8:12
BĘDĘ CIĘ NAWIEDZAŁ ZOBACZYSZ!!!!
Hobi: 8:54
NUDZI MI SIĘ CHCĘ NA PLAŻE CHODŹ CHODŹ ODPISZ NAPISZ PRZYCHODŹ PRZYJDŹ ! ! !
Jezu co to za Upierdliwe ludzisko. Jak mam niby iść na plaże jak mam sinę ramie. Zadzwoniłem do niego i wyszedłem na zewnątrz aby nie obudzić Mame
po paru sygnałach odebrał
- DEBILU O SIÓDMEJ GODZINIE MI TU SPAMUJESZ JAK TAK MOŻNA NIE MOGĘ IŚĆ NA PLAŻE ROZUMIESZ!
Nawrzeszczałem na niego
- NO MOŻNA A JAK TAK MOŻNA NIE PRZYJŚĆ NA MÓJ POGRZEB CO! I CZEMU NIE CHCESZ IŚĆ NA PLAŻE DEBILU!
Nakrzyczał na mnie on niby ma prawo na mnie Krzyczeć
- WEŹ SIĘ NIE WYGŁUPIAJ TYM POGRZEBEM BO JA CI ZARAZ SAM PRZYSZYKUJĘ ZIEMIE!, Powiem ci jak się spotkamy.
przyciszyłem na końcu swój ton głosu wzdychając.
- No to przyszykuj, a tak W ogóle to cho spotkajmy się w naszym parku
odpowiedział
- Dobrzę..
Odparłem i rozłączyłem się wszedłem po cichu do domu i do swojego pokoju wyjąłem Koszulkę letnią i spodenki poszłem do łazienki umyłem się i ubrałem po czym wziałem karteczke i napisałem na nią " Mamo idę do Hoseoka Nie martw się o mnie wrócę Kocham cię" i położyłem na stół ubrałem Conversy i wyszedłem z domu
po paru minutach znalazłem się w parku rozglądając się , nie było go do czasu kiedy mnie wystraszył .
- BUUUUU!!!
Złapał mnie za ramiona na co ja głośno jęknąłem odrazu widziałem Zdezorientowaną twarz obok siebie miałem ochote teraz go posłać gdzieś do Gangu który go zgwałci z bezlitością i zabiorą mu ubrania wyrzucając gdzieś w lesie.
- TY PIEPRZONY POPAPRAŃCU!! Czy cię do reszty Pojebało?!
Nakrzyczałem na niego znowu..
- Na mój dotyk Aż jęczysz mr
Wymruczał Robiąc przedziwny uśmiech.
- Chciałbyś , Uważaj na moje prawę ramię bo mnie boli.
Powiedziałem wskazając palcem na moję prawę ramię. Na co ten odkrył moją koszulę i popatrzył na siniaka.
- C-Co ci sie stało ?
Spytał z drżącym głosem.
- Nic, Po z resztą widzisz dlaczego nie mogę iść teraz na plażę .
odpowiedziałem i poprawiłem koszulę.
- Jungkookie, Możesz mi wszystko powiedzieć No chyba znamy się już cztery lata, Nie bój się , powiedz.
Zaprowadził mnie do ławki i usiadliśmy tam.
- No.... Pamiętasz to że ty chciałeś oglądać film a ja wtedy poszłem do domu...
Spuściłem wzrok w dół znacznie smutny.
- No to było wczoraj Głupku
Odparł
- Sam jesteś głupkiem!
Szturchnąłem go w ramię
- JESTEM TWOIM HYUNGIEM NIE MĄDRY CZŁOWIEKU!
Pomachał mi palcem koło nosa
- Dobra zamknij się Chcesz wiedzieć czy nie?
Popatrzyłem na niego jak na idiotę.
- Tak tak mów
Wgapił się we mnie
- A więc gdy wszedłem do domu...
Przełknąłem ślinę widząc przed oczami obraz który Wczoraj widziałem..
- Wszedłeś i?
Hoseok z zniecierpliwioną miną Patrzył na mnie
- I widziałem ojca który miał w ręce pasek od spodni i chciał uderzyć mamę.. ja szybko ją zasłoniłem sobą i za to mi się dostało.. potem zadzwoniłem po policję i go zamknęli...
Odparłem dość smutno chciało mi się znów płakać
- Boże Jungkook! Kookiś czemu nie zadzwoniłeś po mnie Kookie Czemu szybciej nie zadzwoniłeś czemu w ogóle nie zadzwoniłeś, Och bożę Chodź Tu!
Złapał mnie w swoje ramiona głaskając jedną ręką moje włosy a drugą plecy jakby to pomogło mi w czymś. Ale poczułem się lepiej...
- Kookie..
Zawołał z spokojnym tonem.
- Co?
Spytałem się przymykając oczka, Miło się zasypiało na jego klatce.
- Chodź do mnie na rok..
Powiedział
- Co?!
Spojrzałem w jego oczy
- Jajco!, Chodź do mnie na rok bo rodzice Pojechali gdzieś tam w pizdu a ja się boję sam zostawać w domu! PROSZĘ!
Prosił mnie robiąc oczka małego szczeniaczka
- Dobrzę tylko zabiorę ze sobą kilka ubrań.
Poprawiłem się na jego klacie i już zasypiałem gdyby nie on i jego Przegłupawy głośny głos.
- No to chodź teraz!
Wstał po prostu tak bezczelnie nie dając mi poleżeć na niego i się rozpromienił śmiejąc się swoim zaraźliwym Śmiechem.
- Chodz chodz!
Patrzył się na mnie wyczekując abym wstał z ławki
- przecież to nie ucieknie..
Mruknąłem ledwo stając na nogach, Cholera serio dziś jest Upalnie.
- Ucieknie ucieknie! Czas!
złapał mnie za dłoń i wyszliśmy z parku spojrzałem na niego dopiero teraz zauważyłem że miał koszulkę na ramiączkach dość mokrą aby zobaczyć jego abs , To mi się poszczęściło na ten upał..
- Boże dzisiaj jest za bardzo gorąco.
Westchnął , machając dłonią przy swojej twarzy , Mu to niby gorąco co ja mam powiedzieć na ten widok co widzę dopiero teraz ..
- No, Hobi Coś ty taki mokry?
spytałem mierząc go
- Dzieci mnie oblali wodą
Zaśmiał się
- A Co?
Popatrzył na mnie po chwili uśmiechnął się pewny siebie i wziął paluszkami swój materiał koszulki i suszył
- Nie patrz się tak Bo ci gały wylecą na wierzch.
Odparł zabawnym tonem
- C-Co! J-Ja! N-Nie Patrzę!
Jąkałem się i odwróciłem wzrok od jego koszulki.
- Tak tak napewno
Zaśmiał się i poczochrał moję włosy.
- A nawet jeśli będę się gapił na twój brzuch to ci nic do tego. Nie zrobisz mi nic za gapienie się w twój brzuch.
Powiedziałem pewny siebie robiąc zadziorny uśmieszek
- Nie zrobie? Tak myślisz? Nie zrobie??
Pokręcił niedowierzająco głową
- 1. Będę się gapił na ciebie tak jak ty na mój brzuch Bo wiem że nie lubisz gdy ktoś na ciebie się za długo patrzy. 2. Albo przestaniesz się gapić albo cię cmoknę gdzię będę tylko JA chciał. 3. Mogę cię za to zgwałcić i wyrzucić na złomowisko.
Mówił z całkiem poważną miną.
- Serio? Wyrzucisz swojego dongsaeng'a na złomowisko?
Zrobiłem niezrozumiałą minę i patrzyłem się cały
Czas na niego jak na debila.
-Nie no z tym ostatnim to żartowałem
Śmiał się na co ja zrobiłem FacePalm
- No ale za to zachowam dla siebie Hyhyhy
Chichrał się łapiąc mnie za dłoń GŁUPKOWSKI GEJ!
Zabrałem rękę od jego dłoni i schowałem ją w kieszeni spodni
- Chciałbyś. Zachowasz wszystko dla mnie. I moje dziewictwo też. Tobie nigdy bym sie nie dał Pedofilu Nie umyty prędzej już wolałbym być przetrącony autobusem cierpiąc przez dwa lata zamiast dać ci się zruchać
Mruknąłem całkiem poważnie mając na twarzy przebiegły uśmieszek
- Dzisiaj się umyłem dziecino droga, Boże aż tak źle by ci było ze mną w łóżku? No wiesz Co CO ZA BEZCZELNOŚĆ TAK SIĘ ODZYWAĆ DO HYUNG NO!!!!
Nawrzeszczał na mnie zaraz obydwoje wybuchając śmiechem
- Hahahah, Hyung O czym my gadamy
roześmiałem się na końcu łapiąc trochę oddechu.
- Sam nie wiem My jesteśmy zdrowo porąbani , Chłopacy w naszym wieku są mądrzejsi od nas Napewno
Zachichotał
- Na sto procent.
odparłem
- Na milion procent
Wymachiwał rękami J-Hope
- Na bilion
-Na Cilion
- Na Trilion
- na Frytkilion
- Co? Frytkilion?
Spytał się powstrzymując się od wybuchu śmiechu
- No co, Pomyślałem o frytkach więc łateva
pokazałem mu dłoń aby do mnie nie gadał a ten wybuchł śmiechem
- Hahahahahhah , No no Jaki Murzyński łatevanowany Kook się znalazł
Roześmiał się ponownie
- Ej no co!
Zachichotałem w końcu będąc przy drzwiach domu Powoli otwarłem na co przywitałem matkę
- Cześć mamo!
Podeszłem do niej i cmoknąłem ją w policzek
- Dzień dobry synku zaraz będą gotowe spaghetti idź umyj dłonie i siadaj przy stole
- Dzień Dobry Pani Mamo! Spaghetti? MNIAM Już idę do łazieneczki!
w podskokach hoseok Poszedł do łazienki na co ja sie zaśmiałem i poszłem też do łazienki Widząc Hoseok'a jak już nakłada sobie płyn na dłonie Popchnąłem go biodrem aby się posunął a ten się zaśmiał i poczynił to samo , Więc toczyliśmy walkę biodrami .
- Aish Hyung Boli mnie biodro przestań i się posuń troche co!
Popatrzyłem na niego a ten pokiwał głową w boki widząc że w umywalce leci już woda zamoczyłem w niej dłoń po czym po chwili wyjąłem i nachluskałem na hoseok'a Twarz ten zrobił kwaśną minę na co ja się zaśmiałem i wytarłem ręcę szybko uciekając z łazienki przysiadając koło stołu
- No wiesz jak mogłeś Kookie! Ty Potworna Bestio!
Krzyknął zaraz orientując sie że jest tu Matka zrobił swój kochany grzeczny uśmieszek i przysiadł ku stołu czekając na obiad
- Ach Pani mamo!, Chciałem się spytać bo ja zostaję sam w domu na rok i wie pani
Podrapał się po karku udawając Że jest zmartwiony czymś. Boże co za aktor.
- Na rok? Czemu? Wyjeżdzają gdzieś twoi rodzice?
spytała się go patrząc na niego
- No tak. Do ameryki musieli wyjechać bo mają problemy finansowe, a wie pani że ja sie wszystkiego boje prawda? To czy mógłbym Mojego Dongsaeng'a Jungkookisia Kookisia KookieKookisiunia Słoneczkowego Jeon Jungkookiesiunia zabrać do siebie?
Zrobił minę jak u szczeniaczka znów, Jak ja go uwielbiam za te udawanie
- Oczywiście kiedy wyjezdzaja?
spytała sie i uśmiechneła ciepło
- Tak się składa że dziś. O 16 To mógłby Kook spakować pare ciuchów dziś?
Spytał się na co ja tylko prychnąłem , Jasne sam się pomęcze z spakowaniem siebie.
- Tak Tylko zjecie i Jungkook sie idzie spakować Tak?
Spojrzała na nas dwóch na co ja wywróciłem oczami i nałożyłem sobie spaghetti jednak ten odrazu pokiwał głową z Wielkim bananem na ustach. Już jedząc swoją porcję
- Mamo a ty Co będziesz tu robiła sama co?
Zapytałem bawiąc się widelcem w danie.
- No co, no nic Będę siedziała z Hyomin
Uśmiechneła się,
- No i.. Przyjdę do was posiedzieć czasem jeśli będzie wam nudno. Lub będziecie chcieli obiad.
Zrobiła ten swój cwaniacki uśmieszek znowu patrząc na mnie i Hoseok'a
- Oczywiście jesteś miło widziana w moim domu Pani mamo
Uśmiechnął się ciepło a ja oderwałem od nich wzrok i zacząłem pałaszować swoje danie
- No to Ja dzwonię do Hyomin Powiadomić jej Wybełkotała a ja sprzątnąłem naczynia z stołu
- Okej!
popatrzył Jung na nią zaraz uśmiechając się I idąc w moją stronę
- Cześć
Cmoknął mnie w polik
- No cześć długo sie nie widzieliśmy Łał.
Wybełkotałem myjąc naczynia
- No jak dla mnie to jedna sekundka to 1 godzina.
Uśmiechnął się półgębkiem i naszedł mnie od tyłu łapiąc za mokre od wody i pian dłonie , zdezorientowany ja popatrzyłem z tyłu na niego a nasze twarzy dzieliło tylko kilka milimetrów czułem jego oddech na moich policzkach zarumieniłem się lekko i odepchnąłem go od siebie jednak Hoseok przyczepił się mnie a ja bojąc się że matka nas zobaczy i sobie coś pomyśli jebnąłem go łokciem w brzuch Hoseok robiąc przekomiczną minę coś wymamrotał pod nosem ja tylko się zaśmiałem wystawiając mu język i odwróciłem się w stronę umywalki aby dokończyć myć naczynia lecz Jung uśmiechnął się zadziornie i złapał mnie za rękę odwracając w swoją stronę rękę mając zginiętą w tył nie okłamujmy się no bo serio trochę mnie to zabolało, Zawsze takie scenki robił ale ja go nigdy nie zrozumiem ... Po prostu urodził się dziwakiem zboczonym i umrze taki.
- Jesteś przesłodziuśny
Szepnął mi w ucho
- A ty jesteś Przeobchydny
Wymamrotałem chcąc się jakoś uwolnić
- A ty za to jesteś bardzo uprzejmy.
Wybełkotał i zrobił naburmuszoną minę
- Dzięki, a teraz mnie puść bo mnie boli ręka, i matka nas zobaczy .
Powiedziałem dość poważnie
- po 1, Co mnie obchodzi co sobie pomyśli po 2. Puszcze cię wtedy kiedy dasz mi buziaka w policzek
Wygiął mi rękę jeszcze mocniej , na ten gest syknąłem i przygryzłem dolną wargę odruchowo odchylając głowę w tył i przymykając powieki
- Wyglądasz tak erotycznie..
Szepnął mi w ucho ,Poczułem jak pieką mi się poliki, Miałem ochotę mu walnąć ale tak naprawdę mocno..
- Jungko.... Dzieci co wy robicie?
gdy usłyszałem matki głos to zamurowało mnie miałem ochotę zakopać się pod ziemie.
- Ja.... Sprawdzam czy pani syn nie ma wysypki. O.. no tak. Bo wysypka zaczyna się od szyji a ktoś mi powiedział że Kookie ma wysypke więc postanowiłem to sprawdzić ponieważ nie chce być zarażony.
Wymyślił coś lecz w ogólę mnie nie puścił co tylko zrobił to dotknął mnie w szyję przejezdżając palcami wzdłuż mojego gardła a mnie przechodziły dreszczę wzdychając lekko wiedziałem że Hoseok na te westchnięcie się zaśmiał więc szybko się ocknąłem i odepchnąłem go idąc w strone mojego pokoju
- Jeb się
szepnąłem niesłyszalnie zatrzaskując za sobą drzwi rzucając się na swoję miękkie łóżko, gdy już troche doszłem do siebie wziąłem walizke i otwarłem szafę z stertą ubrań zacząłem wybierać jakie zabrać a jakie zostawić gdy już się spakowałem wyszłem z pokoju słysząc Jung'a Śmiech i matki poszłem do salonu
- Jungkookie? Już się spakowałeś?
spytała matka patrząc na mnie ja przytaknąłem a Jung odrazu wstał z kanapy i znalazł się obok mnie
- Okej to my już idziemy Narazie
Pomachał dłonią do matki ciągnąc mnie w stronę drzwi
- Do zobaczenia!
Krzyknęła zanim wyszliśmy z domu
- Jungkook
Zawołał zabierając odemnie walizkę
- Hobi nie musisz oddaj.
powiedziałem stanowczo nawet nie pytając co chce odemnie zabrałem od niego walizkę
- Ja jestem Hyungiem ja powinienem To ciągnąc .
Zabrał mi ponownie moją walizkę wystawiając język
- Zaraz będziesz ciągnąć co innego..
mruknąłem sam do siebie naburmuszony oplatając ręce na klatce.
- Z miłą Chęcią
Wymruczał dźgając mnie w tyłek
- Zbok
Wydukałem Dając mu dobry cios w brzuch
- AUaaa!! Jak możesz mnie bić Ty potworna bestio!
Wrzasnął Czym wywołał u mnie śmiech
- Uwielbiam Gdy tak na mnie mówisz
stanąłem przy samych jego drzwiach Nie czekałem długo na otwieranie drzwi wszedłem pierwszy odrazu zaglądając do lodówki wziąłem lody i rzuciłem się na kanape włączając Plazme
- Ah, nawet nie pomożesz no wiesz co!
Skarżył się J-Hope , Westchnąłem wstając z tak wygodnej kanapy i podeszłem do niego patrząc jak biedny męczy się z moją walizką nieść na górę.
- Hyung Sam zabrałeś odemnie walizkę więc czego chcesz
prychnąłem zaraz się śmiejąc lecz Hobiemu nie było do śmiania widząc to po jego twarzy wziąłem za drugi koniec walizki i ciągnąłem do góry
- No Hobi Postaraj się !
Jęknąłem podgryzając dolną wargę
- Staram się nie widać!
- Nie nie widać!
- Ah, Szybciej!
- Jakbys się postarał już bym leżał na kanapie i jadł lody
- Cicho bądź
- Staraj się bo zaraz się zesram to jest za ciężkie!
- To co ty tam włożyłeś że to takie ciężkie!
- Gówno!, Kur... Te schody się dłużą
Wyjękałem w końcu padając na tyłek widząc walizkę obok mnie i Hobiego który się śmiał
- i z czego się ryjesz
Wstałem próbując opanować swój oddech w sumie oboje mieliśmy oddech tak jak po orgazmie. Złapałem za walizkę i poszłem do jednych z pokoi ustawiając ją obok szafy padłem na wielkie miękkie łózio przymknąłem oczy wzdychając
- Tu śpię.
Szepnąłem i Wygiąłem lekko kąciki ust do góry, wzdrygnąłem się na chrząkniecie koło mojego ucha
- Ekhm..hm..Ja tu śpię.
odwróciłem sie w stronę Hobiego wytrzeszczając oczy jeszcze nigdy w życiu nie byłem tak blisko niego. Właściwie nasze noski dotykały się i nasze oddechy odbijały się o nasze policzka wgapiłem się w jego źrenice zahipnotyzował mnie normalnie..
- Chuj mnie to obchodzi. Ja tu teraz śpię.
Szepnąłem do niego wstając z Łóżka i schodząc na dół po paru sekundach widziałem już obok mnie siedzącego J-Hop'a
- Oglądniemy może jakąś Komedie?
Zaproponowałem oblizując łyżkę z lodów
- Jasne
Podszedł do Półki z Płytami i włączył byle jaką komedię Ja w tej chwili właśnie leżałem na kanapie delektując sie truskawkowymi lodami
- Wez zrób miejsce obok siebie co
Usiadł tuż zamną opierając głowę o moje ramie i jedną ręką mnie opatulając wokół pasa , Sam początek Filmu wydawał się być już Zabawny Nawet nie wiedzieliśmy kiedy i już zeszła 21 godzina Ja zasnąłem oczywiście Czując jak podnosi mnie ktoś Wtuliłem się w szyję jego znałem ten zapach już na pamięć. Kakauowy pomięszany z nutką Truskawką. Kochałem ten zapach
- Kookie.. Ej Kookiś, Obudź się Brudasku idź umyj się
położył mnie na łóżku Szturchając moje ramię leniwie otwarłem prawę oko po czym zaraz lewe
- Mhnn... Jezu..Muszę?...
Wymamrotałem wstając z łóżka i idąc w stronę walizki przez kilka sekund męczenia się z otwieraniem tej cholernej walizki szukałem piżamy.Boże za jakie grzechy! Pomyślałem sobie i wziąłem tylko swój ręcznik i zamknąłem walizkę
- H-Hyung... zapomniałem Piżamy zabrać ze sobą..
Wydukałem sennie widząc jak Starszy podchodzi do swojej szafy i bierze koszulę
- Na razie mam tylko czystą Tą koszulę. Trzymaj i idź się myć
Wręczył mi dość Dużą jak dla mnie Koszulę i poszedłem w stronę łazienki zamknąłem drzwi i zdjąłem z siebie bluzę po czym zaraz spodnie i wszedłem do prysznica , Gdy już się wykąpałem i ubrałem bokserki i dość szeroką przydłużaną koszule Hobiego spojrzałem na siebie moje prawe ramię było odkryte ponieważ cały czas mi spadała ta ramiączka, Moje nogi były widać ale dobrzę że nie całe bo koszula sięgała mi do kolan , Westchnąłem i wyszedłem z łazienki patrząc na Hobiego ten zmierzył mnie wzrokiem przygryzając dolna wargę na co ja Próbowałem to zignorować i położyłem się na łóżko zakrywając miękką ciepłą Kołdrą
- I czego się gapisz
Wybełkotałem odwracając się w inną strone jednak Hoseok się przysunął do mnie i objął mnie w pasie
- Na ciebie się gapię nie moge?
- Nie.
Odparłem, Czując przy tyłku jego męskość przez materiał
- A mogę zrobić To?
Szepnął mi w ucho i Wykonał ruch w moją stronę jeszcze bardziej drażniąc mój Tyłek ja na ten gest Niesłyszalnie syknąłem.
- Przestań!
Odparłem dość głośno myśląc że przestanie. Lecz na marne jego ręka znalazła się już pod mój materiał Koszulki i głaskał mnie po brzuchu przygryzając lekko mój płatek ucha i Przybliżając swoją męskość coraz bliżej mojego tyłka,Wzdrygnąłem się po cichu Wzdychając , Odwróciłem głowę w jego stronę.
- H-Hyung P-Przesta-
przerwał mi ostatnie zdanie namiętnym lecz delikatnym pocałunkiem Jego usta były takie miękkie. I smakowały jak truskawki.. jego pocałunek był taki.. Wręcz Zajebisty.. tak to mój pierwszy raz gdy sie z kimś całuję.. ale... pieprzyć to. Nieśmiale oddałem pocałunek czując Jak jego ręka wędruje po moim całym ciele zahaczając co chwilę o mój pępek przeszły mnie dreszcze Przyjemności.. Rozchyliłem wargi tak aby Hoseok Bez problemu Wszedł językiem w moje usta i tak właśnie zrobił Nasze języki się stykały Po czym Po chwili bawiliśmy się swoimi językami Hoseok badał moje podniebienie policzka. Zęby.. Złapał mój sutek Naciskając na niego czym mnie doprowadzał do szaleństwa Zajęczałem w jego ustach Wywołując Jeszcze Bardziej Podniecenie u nas dwóch Jung Pochylił się nademną i zdjął zemnie koszulę Odrywając Usta od Namiętnego Pocałunku Czym nie byłem zadowolony chciałem Aby nasz pocałunek trwał dłużej niż tylko kilka minut, Lecz Muskał mnie po policzkach zjeżdzając w dół polizał moją szczęke po czym zassał się na mojej szyji odruchowo złapałem go za kark odchylając swoją głowę i kilka razy wzdychając głośno , Jung polizał zaczerwienione przez niego miejsce Znów zjeżdzając w dół zahaczając zębami o mój prawy sutek wywołując U mnie stłumiony jęk
- Mm.. widzę komuś się to spodobało..
Wymruczał Delikatnie ssąc mój sutek Sprawiając mi dość dziwne ale i przyjemne uczucie.
- Aishh.. Ho-S-Seok..
wbiłem paznokcie w jego kark Hoseok Przestał ssać sutek Po prostu Przestał wszystko Zdziwiłem się i Popatrzyłem Na niego już maślannymi oczami jak na Ostatniego Idiotę
- C-Co Ty robisz?
Spytałem widząc Jak schodzi ze mnie
- Mówiłeś żebym Przestał więc Tu Przestałem Szkoda Mi było Ciebie
Odpowiedział z Zadziornym Uśmieszkiem Miałem Gotów Go zabić
- T-Teraz Przestałeś?! W tym Momencie?!!, Za co ci mnie szkoda Durniu?!
Zadawałem Mu Pytania Zdenerwowany lecz Podniecenie i Tak nie zeszło zemnie
- Za To że jakbym Kontynuował To byś nie wytrzymał.
Powiedział pewny siebie I wciąż się Uśmiechał urwisowo
- No Nie rób z siebie już nie wiadomo co
Odparłem I wstałem do siadu
- Czyli Co?
Wymruczał mi do ucha , Przeszły mnie dreszcze wzdłuż Kręgosłupa
- Aishh, Jeśli nie chcesz To nie. Wypierdalaj
Mruknąłem I położyłem się na łóżko Jung Tylko się zaśmiał
~.~
Już przez Kilka Minut Leżymy na tym cholernym Łóżku w ciszy a ja wciąż byłem zbyt Podniecony Tamtą Scenką. Nie wytrzymam... Nie wytrzymam Już tego, Wstałem I usiadłem na Niego okrakiem Może Nie wiem Co robić Jak jestem na górzę ale jakoś sobie poradzę, Popatrzyłem na jego wargi po chwili wpijając się w nich Tworząc Namiętny Pocałunek Hoseok Pogłębił go A ja Naśladowałem Hoseok'a Ruchy z dłońmi, Badałem Jego brzuch Delikatnie drażniąc jego Skóre paznokciami , Kilka Godzin nie odchodziłem już Od jego Ust Jednak w końcu Jakoś się oderwałem Podgryzając Na końcu Jego warge Złapałem się za jego szyję Wgryzając się w nią Usłyszałem Wydobyte Ciche Jęki z Hobiego ust Byłem zadowolony Z tego lecz nie na długo Ponieważ Teraz To on siedział na mnie Okrakiem Trzymając moje nadgarstki dość wysoko od Mej Głowy
- O nie nie nie, Młode Dziecko Tak Nie robi
Pokiwał Głową Uśmiechając się Dość Jak dla mnie Seksownie , Polizał Moją dolną Wargę Napierając na Moje krocze
- Ugh... A Ty co robisz młodemu Dziecku Hm?
spytałem Uśmiechając się Cwaniacko
- Ja..
Odezwał się Natychmiastowo Polizał moją szyję Zaraz się w nią wgryzając Jedną ręką Łapiąc za sutek a drugą za Moje krocze Wygiąłem się Sprawił Mi taką dawke Przyjemności Z Delikatnym Lecz Podniecającym Bólem
- Ahh..
Jęknąłem Wychylając Biodra Przed siebie domagając się więcej
- Sprawiam Tylko Młodemu Przyjemność Czy To źle?
Wyszeptał mi do ucha Sprawnie Jeden raz Poruszając Biodrami Sprawiając Że robiło mi się ciasno w dolnych częściach ciała Wyjęczałem mu prosto w ucho
- Czy To źle Jeon Jungkook?
szepnął Ponownie wymawiając Moje całe Imię. W jego ustach Brzmiało to Cudownie I prawidłowo usiadł prosto na moim Kroczu Podgryzłem Swoją dolną warge kręcąc Biodrami Wyczekująco..Żeby tylko zdjął zemnie te Cholerne Bokserki..
- Ahhnnn, Nie..Hobiś To nie jest źle..Hobi Hoseok..Błagam..Poś-Pośpi-Pośpiesz się..
Wydukałem przez zęby J-Hope Się Zaśmiał
- Gdzie ci tak śpieszno Hm?
Pochylił się nademną Ciągnąc Mnie za włosy Odchyliłem głowę w tył Rozchylając Usta J-Hope lizał mój podbródek zaraz też dolną i górną wargę wsuwając język Gryząc Moje wargi Jak Głodny wściekły pies Nie Oszukujmy się Bolało To Ale nie aż do przesady więc Postanowiłem się nie odzywać W końcu wpił się w Moje usta Brutalnie Całując Jakby to ująć Całowaliśmy się Dość Ostro Cały czas Podgryzając Swoje Wargi Lub języki Wtopiłem dłonie w jego włosy nie mogąc złapać oddechu Jung Przerwał na chwilę nasz Pocałunek I zdjął z siebie Koszulę Oddychając Bardzo szybko Zatkało mnie Widząc jego Abs Ocknąłem się Drażniąc jego Brzuch paznokciami Jung zamruczał i zagryzł się na moim płatku ucha ręką wchodząc mi pod materiał bokserek zacisnął się na moim członku Zajęczałem przy samym jego uchu Hoseok zachichotał cicho i zdjął z siebie spodnie Również zostawiając siebie w samych Bokserkach Postanowiłem również dać mu od siebie przyjemność więc Włożyłem dłoń pod jego Bokserki i zacisnąłem się również na jego członku Hope Syknął , zacisnąłem się jeszcze mocniej Hobi Zamknął oczy I głośniej syknął Zrobiłem dłonią jeden i porządny ruch w dół a hoseok nie wiadomo jak i kiedy zdjął zemnie bokserki i z siebie nie obchodziło mnie to czy jestem nagi czy nie pragnąłem teraz Tylko go. Hope brutalnie mnie przewrócił na brzuch i wziął mnie za biodra dość mocno pociągając Do góry
- H-Hoseok Kurwa To mój Pierwszy raz
Wydukałem lekko zarumieniony
- Tak? To zaraz będziesz to miał z głowy zrobię to tak abyś do końca swojego Życia nie zapomniał
Mruknął pewny siebie i włożył mi palce do ust Odrazu zacząłem ich ślinić i lizać po kilku minutach wyciągnął i wbił we mnie wpół środkowy palec nie zważając czy mnie to boli czy nie Pisnąłem z bólu złapałem poduszkę i zagryzłem się w nią Hope Delikatnie wsuwał we mnie do końca Palec Bolało lecz nie tak jak przedchwilką To samo poczynił z kilkoma palcami Czułem jak bym miał się zaraz zesrać albo mi się to tylko wydawało Hope Wsuwał we mnie Palce i wysuwał Aż w końcu trafiając w mój punkt zajęczałem z przyjemności
- Ohh.. H-Hobi..Jeszcze raz..
Wydukałem przez zęby Hoseok Ponownie wysunął palce i znów Mocno Wsunął w mój punkt Piszczałem z tego wszystkiego Hope Wyciągnął zemnie palce i zdjął z siebie bokserki Pomasował swój Członek I wbił się we mnie Brutalnie po same jądra To było o wiele Dziwniejsze Uczucie czułem sie w dolnych częściach ciała taki pełny , Bolało Jak Cholera Hope Ciągnął mnie za włosy i lizał po plecach drugą ręka trzymając za biodro Wysuwał się i wsuwał co chwile trafiając w mój punkt i przyspieszając ruchy
- Ahh!!, Hoseok Ty Pierdolony Chuju! Tylko Na tyle cię stać?!
prowokowałem Go Aby jeszcze mocniej się wbił we mnie i jeszcze bardziej doprowadzając go do Podniecenia , Hoseok Wyciągnął Swojego członka zemnie Zdyszony złapał mnie za biodra mocno zaciskając się na nich i zaraz pociągnął mnie za biodra mocno w swoją stronę wbijając się we mnie Krzyczałem i piszczałem To było zajebiste. Hobi Mocno się we mnie wsuwał po same jądra i szybko wysuwał Jęczałem piszczałem krzyczałem Już będąc Ku spełnieniu Doprowadził nas do orgazmu wyszedłem Na chwile z jego członka zaraz siadając na niego wbiłem się w jego członek i trzymałem się za jego ramiona Tym samym Pocierając się Moim Członkiem na jego brzuchu czułem się wspaniale Hobi Trzymał mnie za biodra Wsuwając mnie w jego członek i wysuwając Co chwile podrapywając moje biodra Wpiłem sie w jego wargi i Jęczaliśmy sobie nawzajem w usta i w końcu oboje doszliśmy wyszedłem z jego Kutasa lizając Hoseok'a wargi Czułem Jak Spływają trochę stróżki spermy Hoseok'a Z mojego odbytu ale chociaż byliśmy chwita. On doszedł we mnie a ja doszedłem na jego brzuchu. Całe byliśmy w spermie. Zaśmiałem się zdyszony i rzuciłem się na łóżko Tak samo zrobił Hobi Zakrywając nas ciepłą Kołdrą przytulił się do mnie śmiejąc się
- Ty Powinieneś mieć przezwisko "J-Horse" A nie "J-Hope"
Uśmiechnął się Próbując ukontrolować swój oddech
- A powiedziałeś Że Nigdy mi się nie dasz zruchać, że byłoby ci źle ze mną w łóżku. A się okazało że jęczałeś w niebogłosy I Mówisz że powinienem się nazywać "J-Horse"
Roześmiał się muskając moje wargi
- Zamknij się.
Mruknąłem I Wtuliłem się w jego szyje Wąchając jego Zapach odrazu zasnąłem Hobi cmoknął mnie w czoło i również Zasnął.
~.~
Subskrybuj:
Posty (Atom)

