poniedziałek, 5 października 2015

Cause You make me happy ( 4 )

Bożę w końcu Napisałam ten rozdział! Przepraszam że tak długo ;-; Ale wena mnie opuściła. I wgl. Żadne Wsparcie. I komentarze ;-; Czuję się zawiedziona. Myślę że tak naprawdę to czytacie. Ale nie macie odwagi choć napisać jedno słowo ;_;  No cóż. 
Mam nadzieję że się wam spodoba ! ^^ 

~
~


- Hahahaah Przestańcie! Hoseok przestań! Haahhaha Błagam was! -  Najmłodszy chłopak leżał na ziemi otoczony przez chłopaków które prawdopodobnie go gilgotały
- Tak ? Pierw Przyznaj się czy wstydzisz się naszego Sugi  - 
Hoseok chcąc aby się w końcu Jeon wydał  Gilgotał go wszędzie gdzie sie mogło dać 
- Wstydzisz się mnie Słodziaku?   -   Dopytywał się Blond włosy Śmiejąc się  -  N-NHahahahahNie Khem NJE WSTYDE SE CEBJE AHAHSHAH   -   Chłopak Ledwo co wydusił z siebie słowa skulił się cały Śmiejąc się 
- Mów wyraźnie Słodka istoto   -
Tym razem Jin Odpowiedział Jimin wchodząc do domu słyszał odrazu dość głośny śmiech jednego z nich zdjął buty i odrazu potrepotał do miejsca z którego słyszał śmiech

- Jeste!... Ej co wy robicie?    -   Jimin zaciekawiony sytuacją którą jeonowi się nie podobała przybliżył się do nich Gapiąc się nie wiedząc o co chodzi widział że Młody nie mógł wytrzymać ze śmiechu Usłyszał głos Yoongiego  -  Dobra dobra przestańcie męczyć tego dzieciaka Bo może mu się coś stać. Wstydzi czy sie nie wstydzi to co z tego. Ale przy mnie nie musi sie nikt wstydzić.  -  Pomógł mu wstać zerkając na jego roześmiane mokre od łez oczka i zarumienione Policzka   -  No nareszcie Hehe  -  starł łezke ze swoich oczu i zerknął na swoją komórkę    -  O kur ... 22  P-Przepraszam muszę już wracać do domu   -  Nie wiedząc kiedy i jak Kook już się znalazł w korytarzu ubierając kurtke i Buty  Jimin patrząc na kook'a podszedł do niego - Gdzie idziesz?   -    Kook był zdziwiony jego miną jaka zawitała na jego twarz. Była smutna. Przecież przed chwilką się uśmiechał gdy wychodził z Taehyungiem..  -  Do domu.   - Odpowiedział z uroczym uśmiechem złapał za klamkę zatrzymuwując się.  -  Zaczekaj! Nie boisz się sam iść tak?   -  Suga Złapał go za nadgarstek z dość zmartwioną miną Znowu patrząc mu prosto w oczy z iskierkami w oczach.  -   N-Nie.. a niby czemu. Nic mi się nie sssst...   -  Chłopak się roztapiał na sam wzrok blond włosego. - Nie stanie. -   KURNA JAK CZŁOWIEK MOŻE BYĆ TAK IDEALNY Pomyślał sobie Kook odrywając wzrok od chłopaka i wychodząc z domu. Szedł zapinając na siebie kurtke. Było dość zimno wiatr wiewał jak opętany młody chłopak zamyślony Sugą nawet nie zauważył że yoongi I Jimin szedli zaraz za nim  przez kilka dobre minut Blond włosy postanowił zrobić mu niespodziankę przybliżył się do niego z tyłu  -  BUUUUU!!!!     -  Dotknął jego ramiona szybkim ruchem tak aby go potrząsnąc lekko młody aż podskoczył do góry z bezbronną spanikowaną miną  odwrócił się w stronę yoongiego z wielkimi oczami na co jimin się tylko dusił z śmiechu   -   Y-Y-Yo-Yoongiiiiii!!!!!!      -   Wykrzyczał na końcu pociągając głosik.     -  Wiesz że tak nie można mogłem dostać zawał serca O o ! Albo jeszcze coś gorszego! Nie można tak ! A ty jimin nie śmiej się nie ma czego!    -   Chłopak składał swój monolog lecz Starsze chłopaki się tylko śmiali z jego reakcji    -  I co się śmiejesz Hyung ja tu nie widze nic śmiesznego!   -   Naburmoszony Ciemnowłosy Chłopak wydął dolną wargę i przyśpieszył krok

-  Hahah No przepraszam Jungkookie No nie mów że się obraziłeś na mnie co?    -   Zachichotał blond włosy  opierając się ręką na jego ramieniu na co młodszy tylko fuknął z rumieńcami na Twarzy 

~

W tym czasie Taehyung Przygotowywał sobie kąpiel zszedł na dół na chwile aby się napić spojrzał na komórkę która godzina i martwił się o Kookiego. W końcu to był jego od maleństwa najlepszy przyjaciel normalnie jak brat. Wszedł na góre i zdjął  z siebie koszule po czym zaraz dolne części ubrań tak że tylko został w bokserkach patrzał na siebie w  wielkie lustro Zaraz obok umywalki wanna była już pełna więc Tae zakorkował kurek i zdjął z siebie bokserki i odrazu zanurzył się w Gorącej wodzie pełen pian. Z uśmiechem na ustach puścił byle jaką piosenkę na swoim telefonie i wziął w swoje dłonie piany i bawił się nimi udawając że robi teledysk zakrywał się pianami chuchał w swoje dłonie otoczone pianami i udawał że śpiewa to co leciało w jego telefonie wziął byle jaki płyn do włosów i szorował swoją główkę nie przerywając śpiewać swoim uroczym głosikiem Nawet nie usłyszał kiedy JungKook wszedł do domu razem z chłopcami Jimin słysząc Jakąś piosenkę od BTS odrazu podążył do tego miejsca Skąd się brała piosenka już stał przy drzwiach przy łazience Słyszał Przeuroczy głosik który nie podążał za rapowaniem Sugi. Park się zaśmiał pod noskiem i postanowił lekko uchylić drzwi Czerwonowłosy otworzył buzie z rozszerzonymi oczkami Właśnie mu się ukazał Taehyung. Tak ta Przesłodka istotka zakrywająca się pianami i śpiewając sobie nie zwracając uwagi że drzwi się uchyliły.. Gdy taehyung Chciał wziąć szampon to on się zślizgnął lądując na jego główkę Ten Zrobił usta w dzióbek i naburmuszoną minkę Jimin nie mógł się powstrzymać od śmiechu i wparował do łazienki śmiejąc się Kim odrazu się zatopił w wodzie zakrywając się cały pianami które schodziły z wanny na podłogę cały zarumieniony nie wiedział co ze sobą zrobić  -  Hahahaah!  -  Jimin jak zaczął się śmiać to tak łatwo nie przestawał.  -  C-C-CO TY TU ROBISZ!!!!!! MIAŁEŚ IŚĆ DO DOMU!!!! WYJDŹ STĄD!   -  Taehyung nakrzyczał na niego naprawdę wściekły No kto normalny człowiek tak podgląda ludzi!  -  Hahahahh Jesteś taki przesłodki gdy się wkurzasz!   -  Jimin podszedł do niego aby choć ujrzeć jego klatę. Jednak przeszkodą byli te głupie piany. Które dawało Taehyungowi więcej uroku. I jego mokre włoski posklejane na jego czole.  -  S-Skąd ty się tu wziąłeś! Nie! NIE PRZYBLIŻAJ SIĘ DO MNIE! IDŹ STĄD DAJ CZŁOWIEKOWI CHOCIAŻ TROCHĘ PRYWATNOŚĆI! WYJDŹ!   -  Tae posunął się całkowicie do ściany cały czas trzymając przy sobie swoje jedyne zakrycie siebie.   -  No już uspokój się. Wziąłem się z nieba. Widzisz? No bo jak inaczej mógłbym tu być .  -   Park się drażnił z nim coraz bliżej się zbliżając do Taehyunga -   W-Wyjdź! Z kim przyszłeś?   -  Kim lekko się uspokoił patrząc w dół zawstydzony.   -  Z Jungkookiem i Sugą. A tak w ogólę.  - wskazał palcem na jego nagie  ramię -  Mraśne ramionko. Można skosztować?   -  Czerwonowłosy zrobił swój eyesmile opierając się dłońmi o wanne  Taehyung ochlapał Jimin'a spuszczając główkę w dół wydął dolną warge czym naprawdę był Cudowny.  - Idź !  - Chluskał wodą w stronę jimin'a gdy ten zdążył być w pół mokry zrobił jeszcze większy uśmiech  -  Jeśli jestem już mokry.. to może mógłbym...  -  Taehyung mu przerwał ostatnie zdanie ochlapając jego twarz  -  NIE!  Wyjdź!!  -  Jimin w końcu poddał się i poszedł w stronę drzwi  -  Obyś potem nie żało  -       -  Nie nie będę żałować WYJDŹ STĄD!   -  Spojrzał na Park'a a ten puścił mu oczko i opuścił łazienkę zamykając po sobie drzwi.  -  Bożę... Jungkook.. Zabiję cię.   -  Brązowowłosy szepnął sam do siebie wyłączając telefon wychodząc z wody.

~


W Tym czasie.


Gdy miałem dziesięć lat. Zacząłem was słuchać. Wpadła mi w ucho.Byłem waszym największym fanem. Byliście sławni i wciąż jesteście. Moim marzeniem było aby spotkać was. Po prostu sobie marzyłem. Jak każdy dzieciak.  Chciałem zostać waszym członkiem grupy. Próbowałem tańczyć jak wy. Każdą piosenke i słowo znałem na pamięć. Ale czasami nie nadążałem za twoim rapem. Właśnie to mi się najbardziej podobało. Kochałem słuchać jak rapujesz. Uczyłem się ale zawsze mi nie wychodziło. Każdy Bangtan Bomb znałem na pamięć. Czekałem na każde filmiki gdzie byliście wy. Nie wiadomo o której miało się zacząć o 4 rano czy tam o 3 .. Czekałem. I umierałem spać.  -  Zaśmiał się Jungkook opowiadając jak to się zaczeło z poznawaniem Bangtanów.  Yoongi wsłuchiwał się nie zwracając na krzyki na górzę.  - Byłeś naszym fanem? Byłeś?  - Blondwłosy czekał na jego odpowiedź.  -  No i jestem wciąż.  -  Wywrócił oczami wstając z kanapy - A tak w ogóle chodźmy zobaczyć co się dzieję  na górze bo te krzyki mnie doprowadzają do szału.  -  Uśmiechnął się uroczo i już mieli iść na górę gdy zobaczyli jimin'a schodzącego na dół z wielkim bananem na ustach.  -  Z czego tak się cieszysz Debilu?  -  Yoongi spojrzał na niego znowu siadając na swoje miejsce   -  Ach... Jaki słodziaak.  -  Szepnął niesłyszalnie do siebie Jimin .  -  Weź gadaj jak człowiek a nie jak stara baba mrucząc sobie coś pod nosem .  - Mruknął Blondwłosy spoglądając na Jungkook'a  - C-Co? Nie nic. Po prostu Zobaczyłem Taehyung'a  -  Odezwał się Park wciąż mając banan na twarzy rzucił się na kanapę patrząc w sufit  -  Ahm..  Pewnie Chłopak tobą Rzyga jak ciebie wyrzucał z pokoju czy kto tam wie gdzie wy byliscie.  - Powiedział Yoongi opierając główke o nogi Kook'a Kookie coś tam bazgrolił w telefonie   -  Rzyga czy nie. To i tak mnie się tak szybko nie pozbędzie. - Odpowiedział na końcu dość głośno tak aby Tae go usłyszał że sobie nie poszedł. - A ty Kookiś? Co tam robisz na tym telefonie?  -  Chłopak podniósł główkę aby zobaczyć co młody robi - Nic. Z Kolegą piszzzz.... - Gdy chciał dokończyć ostatnie zdanie to zorientował się że Sugi twarz jest za bardzo blisko przy jego . Odsunął od niego się i znowu powrócił do tej samej czynnośći co teraz było niedawno. - Z jaką kolegą?  -  Spytał się przybliżając znowu się do niego.  -  Zzzz..... Możesz się odsunąć?!    -  Jungkook czuł sie niezręcznie gdy ktoś się na niego gapił i to jeszcze z bliska.   -  Aha.. nie wiedziałem że piszesz z " Możesz się odsunąć"  mogę go poznać?  -  Blond włosy sobie zażartował odsuwając się od niego  patrząc na Jimin'a który z uśmiechem patrzył na schody a literalnie. Na Taehyung'a który schodził na dół. Miał na sobię przydłużaną rozciągnietą aż do kolan koszulę i  rękawy trochę porozcinane oczywiście przez kogo innego jak nie pan stylista Taehyung. Z wzorkami Nocnymi. Czyli Księżycę gwiazdki kosmos i takie tam inne rzeczy. Takie dziecinne wzorki. I Kapcie. Z takimi wzorkami jak jego koszula. I spodenki. Jeszcze ręczniczkiem sobie suszył włosy i rzucił na krzesło udając się do kuchni nie zauważając nawet Jimin'a.
Park zachichotał na widok jego piżamki. Tak pasowało to do niego. Jungkook złapał pilot i włączył plazmę przerzucając kanał za kanałem. I coś tam rozmawiał z Yoongim. Chim udał się w stronę V Obserwując każdy jego najmniejszy ruch. Brązowowłosy nie zauważył Jimin'a więc podspiewując sobie pod noskiem Hold me tight wersje Jimin'a Przyrządzał coś do jedzenia. Czerwonowłosy się nie odzywał tylko wsłuchiwał się w jego uroczy głosik i obserwował go. - kkwag Jabajwoo.. Nal anajwoo.. Can you trust me Can you trust me...  -  Czerwonowłosy słyszał go dokładnie Uśmiechając się półgębkiem Podskoczył tyłem do brązowowłosego  -  Masz lepszy głos odemnie Słodziaku.  -  Powiedział to dość głośno przy jego uchu zaglądając co on tam ciekawego gotuje. Kim przestraszył się i obrócił się w jego stronę Bijąc go w klatkę.  -  Jak tak mogłeś! Gotuję! Ile widziałeś! Ile słyszałeś!!! Dużo słyszałeś?! Ja wcale nie śpiewam!  -  Chłopak się dopytywał go nie przestawając go bić w klatę.  - Heheh Tak dużo sie nasłuchałem i chciałbym jeszcze. Wybacz mam niedosyt. A tak w ogóle co gotujesz? - Park zaglądał do patelni co tam jest . Brązowowłosy odwrócił się tyłem do Chłopaka wracając do tej samej czynności co wcześniej.  -  Berytki. - Chłopak odpowiedział skupiając całą swoją uwagę na swoje "Berytki"  Park o mało się nie zakrztusił swoją śliną. -Hahah C-Co? B-Berytki? A co to?! - roześmiany czerwonowłosy patrzył na niego  - Aishh! ,  Berytki To Bekon i frytki! Nie widzisz?  - Powiedział z bardzo poważną miną nie zerkając nawet na Czerwonowłosego. - Jesteś Przekomiczny. - Zaśmiał się i powtórzył właśnie wymyśloną nazwe bekona i frytek.  -  Dzięki.  -  chłopak podziękował sarkastycznie kładąc gotowę o to "Berytki" na Naczynia  -  ChimChim Zanieś to do stołu jeśli możesz.  -  Powiedział do Park'a dawając mu naczynia i sztućce  - Nie nie mogę.  -  Czerwonowłosy znowu zaczynał się nim drażnić lecz ten był za bardzo głodny aby z nim kontynuował Bezsensowną gadkę. Już miał sam zanieść naczynia do stołu gdy jimin nagle go zatrzymał i wziął naczynia i sztućce. - Żartuję , Dla Ciebie Wszystko Kosmitko.  -  Przezwał go z uśmiechem na twarzy i podbiegł do stołu Tae Tylko pokręcił główką. , Jak nie V To Kosmitka jak nie kosmitka To Ogromnitka . Ugh. Ale Ogromnitka to było fajne. Wow. Zarymowałem. Będe Raperem ! Pomyślał sobie robiąc taniec szczęścia ( Taniec szczęścia podobny do darwina z Gumballa XD )  Chłopak wrócił do kuchni przez sekunde patrząc na niego . Przyłączył się do niego i robiły taniec szczęścia obydwoje. Lecz Jimin nie wiedział czemu tańczy. Taehyung otknął się o otwarł oczy ogarniając się i robiąc swój eyesmile - Heheh Przepraszam. Za bardzo mnie poniosło.  -  Powiedział V na co jimin się zaśmiał  - Ciekawe z czym cię poniosło.  - Szepnął do siebie wracając do stołu i nałożył sobie Bekon i frytki. Zaraz po czym V również szedł do stołu wołając chłopców . -  Ej Kolacja Gotowa! Chodźcie podziwiajcie moje BERYTKI!  -  Kookie razem z Sugą z niewyraźną miną podeszli do stołu pytając w tym samym czasie - Berytki? Co to?  - Spojrzeli na siebie i na jedzenie które stało przy nich.  - Ugh Ile ja mam powtarzać! Nie słuchać tutaj podobizny?! Berytki to bekon i Frytki - Wywrócił z oczami jak małe dziecko. Z resztą on zawsze zachowuje sie jak dziecko. Przysiadł przy stole i nałożył sobie jeść.  - Skąd ci się ta nazwa wzieła?  - Spytał z bananem na twarzy Yoongi.  -  Wymyśliłem. Fajne co nie? - Chłopak odpowiedział pełną buzią z wielkim uroczym uśmieszkiem.  -  Ty i twoja głowa.. - szepnął do siebie Jeon na co  blondwłosy się zaśmiał.  -  A właśnie przypomniało mi się!  -  Powiedział dość  głośno Park podskakując na siedzeniu  . Chłopcy spojrzeli na niego ciekawsko. - V. To chcesz należeć do naszej grupy?  - Powiedział Park Ciesząc się przybliżając twarz do Taehyunga. - C-Co! Do waszej Grupy? MY! ? - Wykrzyczał Kook o mało nie spadając z krzesła.  -  No.. No bo nam są potrzebne dwie osoby do grupy. A was znamy.. i tak sobie pomyśleliśmy żebyście tak.. No wiesz.  - Tłumaczył Suga.  -  TAK!  -  najmłodszy Nie czekając na Taehyunga odpowiedź Odrazu się zgodził.  -  Ale.. V... - Park uporczywie wlepiał swe ślipia w Brązowowłosego chłopaka dźgając go leciutko widelcem w policzek.  -  Hyuung! No weź! W końcu spełnimy nasze marzenia! Nooo!!!!  - Ciemnowłosy Przekonywał Swojego hyung'a wiercąc się na siedzeniu. Nie mógł normalnie usiąść podniecony tą wiadomością. - Tak ale ...  - Chłopak nie wiedział co powiedzieć. -  ALE? Mi wystarczy Twoje "TAK" a nie jeszcze jakies "Ale"  -  Jimin przestał go dręczyć widelcem i tulnął go. Widząc że już naczynia były puste Jimin ucałował Taehyung'a policzek robiąc zadziorny uśmieszej widząc że ten się mocno zarumieniķ mając iskierki w oczkach wziął naczynia i poszedł do kuchni , - Yoongi Chodź idziemy Do domu powiadomimy Namjoonosia że już mamy dwóch osobników. - Wziął swoją kurtkę i już był w korytarzu  czekając na Blondwłsego. Blond włosy pogłaskał Chłopaka po głowie i puszczając mu oczko skierował się w strone Park'a - Do zobaczenia Jutro Chłopacy! - Pożegnał się Yoongi wychodząc na zewnątrz - Do.. Do zobaczenia TAEHYUNG! TY UROCZA KOSMITKO JUTRO SIĘ WIDZIMY! - Wykrzyknął Park wychodząc z domu Taehyung'a.
U-Urocza? Aishh! Jimin! Nie jestem dziewczynką!! Pomyślał sobie w myślach.  - Aiishhhh BĘDZIEMY W GRUPIE BTSSSS BANGTAAAANNNNNNNNN -  Jungkook się darł po całym domu - A JIMIN CHYBA TU KOGOŚ POLUBIŁŁŁŁ!!!!!! - Kook zaśmiał się patrząc na Tae. - K-Kogo? - Spytał się zdezorientowany chłopak. -  CIEBIE HYUNG! ON CIĘ POCAŁOWAŁ W POLICZEK !!! A TY SIĘ RUMIENIŁEŚ JAK JAKAŚ DZIEWICA! HHAHAHA - Jungkook nie zwracając uwagę że Kim jest jego hyungiem Darł się -  Ej! Jestem twoim Hyungiem! I nie!wcale się nie rumieniłem!  -  Kim usiadł na kanapie z naburmuszoną minką. -  Tak jesteś moim hyungiem a w ogóle się na takiego nie zachowujesz Tae. - Ciemnowłosy rzucił się obok Brązowowłosego - Nie wymądrzaj się! Wiesz! Wiesz! A ja cię widziałem dużo razy jak paliłeś buraka nawet na zdjęcia yoongiego! - Kim oplatając rączki na swojej klatce wgapił się w telewizor -  aleee!!!  To było  z gorąca!!! Weź kto niby się rumieni na sam widok zdjęcia swojego biasa. - Fuknął kook przerzucając kanał. - Ty. - Powiedział dosyć dziwnie tae.  - I ty. - Kook zadźgał jego polik paluchem.  - I my.  - Potwierdził Ziewając. - Aaaach! Kookie my naprawdę nie jesteśmy normalni  -  Zauważył Kim Przecierając sobie oczka piąstkami . Nie dziwota. Była już po 23. - Ale za to Mega szczęściarzami.  -  Powiedział ciemnowłosy Uśmiechając się śpiąco. - Hyung chodźmy już spać. - Wstał z kanapy idąc w stronę sypialni.  -  Kook. - Zawołał jego imię starszy.  - Hm? -Mruknął ciemnowłosy odwracając się w jego stronę. - a Ty nie idziesz się myć? - Popatrzył na niego wstając również na nogi kierując się w stronę Kookiego. - Jest za późno. Mhnn.. J-Jutro.. - Ciemnowłosy Ziewnął i położył się na swoje miękkie łóżko zaraz zamykając oczka. Taehyung postąpił to samo tylko wdrapał się po trapince która była złączona z łóżkiem. Szkoda że jungkook spał na dole a ja musiałem na górę. Rano znów się uderzę o ten głupi sufit. Ugh . Wtopił swoją buzię w miękką poduszkę i odrazu odleciał do krainy swojego "Wymarzonego " DisneyAlienBerytkiLand.

1 komentarz:

  1. Annjong! Świetny rozdział! Jak zwykle prawie walnęłam, ale cicho :x I Jiminnn! Jeszcze tylko oprawy muzycznej brakuje i boom*! Pisz dalej! ;)
    ~Suzume

    OdpowiedzUsuń