czwartek, 17 września 2015

Cause You Make me happy ( 3 )

Szli przed siebie w krępującej ciszy 
- Um... 
Taehyung Nie wiedział o czym zacząć nie lubił ciszy przy kimś kogo lubił. -Hm? Mruknął Jimin spoglądając na brązowowłosego chłopca. 
- J-Jak ci minął dzień?
Spytał w końcu Chłopiec Czerwonowłosy chłopak Mierzył go wzrokiem idąc razem z nim nic nie odpowiadając przed siebie. - Patrz na drogę! Taehyung krzyknął przewrażliwiony Jimin o mało się nie uderzył o wielki słup czerwonowłosy w końcu oderwał od chłopca wzrok o mało nie uderzając się w głowę o słup dzieliły go tylko ileś milimetry od słupa - O Ja pier... Szepnął do siebie jimin Wytrzeszczając oczy szybko pobiegł do Brązowowłosego który z spokojnym ruchem ruszał w tylko sobie znaną drogę - Ej czekaj gdzie idziesz to nie w tą stronę Czekaj! Krzyknął Jimin
- D-Do sklepu.. 
Odpowiedział Kim cały czas patrząc przed siebie - Wstydzisz się mnie. Powiedział cicho sam do siebie Park
- Hm? Co? 
Spytał zdezorientowany i zarumieniony lekko Taetae
- Wstydzisz się! Powiedział głośniej pokazując przy tym swe kły Podekscytwany
- C-CO! N-Nie ! Niby S-Skąd to wiesz!  Nie wstydzę się. 
Kim poczuł jak pieką mu się poliki więc odwrócił główkę w inną stronę tak  aby jimin nie zauważył jego rumieńców 
Park się nachylił nad jego główką jedną rączką Łapając za polik i trzęsąć Sekundę.
- Bo to widzę dupo 
Zaśmiał się Park Na co Kim Zarumienił się jeszcze bardziej
- T-To tylko z gorąca! 
Wymyślał Tae speszony.
- Przed chwilką mówiłeś że jest ci zimno 
Przypomniał sobie Park
Taehyung szybko się wykradł  do sklepu kupując sobie colowe lody Zanim zdążył iść do lodziarni Już spotkał Czerwonowłosego.
- Cześćć! Przywitał się przed chwilką widziana osoba. Jimin.
- Boszzz. Czy on musi być wszędzie. Szeptał do siebie Podirytowany
- Omo Ja zapłacę!
Zabrał mu colowe kilka lody idąc spokojnie do kasy Taehyung tylko się rumienił chciał zapaść się pod ziemie 
Jimin zapłacił i wyszedł kierując się do domu razem z tae , Jimin odpakował lody z przezroczystego plastiku i dał jeden Brązowowłosemu. Widząc że ten nieśmiało bierzę Jimin się ucieszył jeszcze nigdy nie widział takiego Chłopca. Szli przez całą drogę w ciszy liżąc swoje lody. Aż pod same drzwi. Jimin pstryknął przycisk złączony z kamerą Brązowowłosemu tylko opadła szczęka Rozglądając się po całym Biało czarnym z wielkimi oknami i turkusowymi szybami na balkonie budynku stali właściwie przy czarnej złotej bramie która zaraz się otworzyła okazując wielkie ładne podwórko Park już stał przy drzwiach patrząc na Chłopca który stał przy otwartej już bramce wgapiając się w budynek z otwartą buzią 
- Taehyuungieee! Chodź! Wołał go Szczerząc się sam do siebie chłopiec w końcu sie otknął i podszedł do Czerwonowłosego wszedli do domu zamykając drzwi Jimin zdjął buty rzucając gdzieś w kąt a Kim swoje ustawiając tak aby było miejsca przejść. Bo tu buty naprawdę byli porozrzucane. Brązowowłosy ominął buty kłaniając się nisko przysiadając przy stole obok Kookiego 
- Czemu uciekłeś i nie dałeś choć znak że idziesz co?! Szepnął kim tak aby tylko Jeon usłyszał go.
- N-No boo jaa... widziiszzz ... dałem znać! Tylko ty mnie nie słyszałeś. 
Odszepnął jeon Spoglądając na Kima
- Ta jasne Nie słyszałem. 
Powiedział nieco głośniej z obrażoną miną.
- Siemaneczko! Chcecie pić? Jeść? Grać? Uczyć się Tańczyć? Byle co Bo mi się nudzi. Powiedział namjoon przysiadając obok nich Brązowowłosy nie wiedział co ze sobą począć on serio jest właśnie w domu BTS? Właśnie Rozmawia z nimi? Właśnie przed chwilą został dotknięty przez Parkiego?! 
- Ej Grać! Nie że na instrumentach czy takie tam pierdoły Tylko granie w gry! Ej ej co wy na to ? Podjarany blond włosy Yoongi zaproponował dość podekscytowany Wszyscy się zgodzili więc poszli do salonu puszczając grę boks.
- Czekajcie ! Kto zaczyna? Z kim? Spytał Taehyung mierząc wszystkich swoim dość głupawym i Przesłodkim wzrokiem 
- Hmmmm Zagrajmy w papier kamień nożycę!
Zaproponował hoseok Wszyscy Się przybliżyli do siebie i grali w kamień papieŕ nożycę. 
- Waaaahh!!! No to Pierwszą walkę zaczyna Namjoon I Yoongii! 
Zaprezentował Hobi swoim przeciągłym Głosikiem
- Zginiesz Duperelo 
Zagroził mu Lider Uśmiechając się
- Ja? Prędzej bój się o swój ryj pf
prychnął Suga ze swoją minką " I Don't Give a fuck"
- Mój ryj jest o wiele Swaggerski i zgrabniejszy niż twój tyłek Piczo
Odpowiedział cwaniacko na co każdy się roześmiał nawet Min Chłopcy grali zdobywając punkty jeden wygrywał drugi skakał przeżywając grę i nagle nadeszła ostatnia runda
Ej czekajcie taka gra jest nudna! Kto przegrywa ten musi zrobić jakieś wyzwanie zadawane przez zwycięstce
Zaproponował kolejny raz Hoseok rozpromieniając się
- Okej spoko !
Wszyscy się zgodzili i znowu powrócili do oglądania ostatniej rundy walki namjoona i Yoongiego.
- Hahah! I co brzydki ryju wygrałem hahah Dobra zadaję ci wyzwanie abyś podszedł do naszego Jina I go pocałował czule w policzek Szepcząc "Nie mogę tego więcej ukrywać.. Jin.. Jinnie.. Ja...Jaa .. Cie.. Chcę poprosić abyś wymył naczynia. " Hahahah
Roześmiany Yoongi usiadł na podłogę obok Kookiego Jeon przesunął się do Taehyunga Mając całą twarz jak burak , Lider podszedł do Seoka przybliżając twarz ku niego całując bardzo czule jego gładki policzek ujmując wczuł się w role Przybliżył twarz do jego ucha oddychając spokojnie przez usta na co Jin zadrżał lekko
- Jin.. Nie mogę tego więcej ukrywać Jin...Jinnie..Ja...Ja .. Cię .. Chcę poprosić abyś wymył mi naczynia. Dodał jeszcze Na końcu cmokając jego płatek ucha.
- Uuuuuuu... Jiinn To jaak umyjesz naczynia dla Namjoonosia?
Wszyscy rozbawieni spytali się żartowniczo Seoka
- Słuchaj NamJoonie.
Przyciągnął go do siebie Trzymając jego koszulę
- Nie umyje naczynia ponieważ nie dałeś mi tego czego ja chcę.
Zamruczał Uśmiechając się zadziornie.
- Nie dałem? A czego chcesz?
Spytał Lider patrząc na niego przymrużając oczy.
- Ciebie.
Odpowiedział puszczając jego koszulę Lider nic nie odpowiedział tylko się uśmiechał łobuzersko
- Woaaah Wielkie brawa dla naszych Gejowskich Aktorów Łuuuhuu!
Wszyscy bili brawa dla Jina i Lidera po czym grał Hoseok I Kookie
- Iii o to kolejna zwycięzcaa Hoseokkiee! Drogi Hoseok Jakie wyzwanie zechciałbyś dać naszemu Cudownemu Armikowi?
Spytał Yoongi spoglądając na Jeona
- Hmm Jeoon Podejdź do naszego Sugi i przytul go z całej siły mówiąc " K-Kocham Cię. Nie wytrzymam tego już dłużej Suga. Ja.. KOCHAM CIE ! " i Patrz mu się w oczka jak mały szczeniaczek. Jeona sparaliżowało. Hoseok. Nienawidzę cię.... Spojrzał na Mina zawstydzony podchodząc do niego skucnął siadając mu przy tym na kolanach Kookie czuł jak zaraz mu się spali twarz
-K-K-K-k-kocham cie..
Przytulił go nieśmiale chowając twarz w jego niebieskiej koszulce Jeon na co Suga się poprawił na podłodze i odwzajemnił uścisk Również.
- N-Nie wytrzymam T-tego już -D-D-Dłużej..Suga Ja.. K-KOCHAM CIĘ!
Jeon wtulił się w niego mocniej czując że twarz nie da się ukryć od soczystej czerwoności.
- A gdzie szczenięce spojrzenie w oczka?
Spytał Tae z swoim Dziwnym uśmieszkiem, Tae Zabiję cię idioto!
- Dawaj
- Dawaj
- Dawaj
Wszyscy Prowokowali go Uśmiechnięci. Miały z czego się uśmiechać Debile, Kookie aby mieć spokój W końcu podniósł główkę spotykając się z jego wzrokiem. Min się zaśmiał Z jego czerwonej buzi
- Nie ma się czego rumienić to tylko zabawa.
Powiedział z spokojnym tonem głaszcząc jego poczochrane włosy.
- Nie rumienię się.. to z powo-Powodu G-Gry..
Mruknął schodząc z jego kolan  przysiadając się przy Taehyungu
- Ale słoooodkie to byłoo
Wyjęczał hoseok Kręcąc bioderkami.
- Dobra tera Taehyung I Jin
Przeprowadził wzrok na dwóch chłopców.
-
- Nie bój się młody to tylko gra
powiedział klepiąc go po plecach
-  Czego miałbym się bać ?
Zaśmiał się Tae
Grali w gierke przechodząc rundę po rundzie

- Wygrywa Jin Hyung!
Klaskał w dłonie Yoongi
- Tae ..
Spojrzał na jimina robiąc łobuzerski uśmieszek.
- Tae przytul  hoseoka  Ciągnąc Go powoli za włosy po prostu wczuj się w rolę jako np aktor. Szeptaj do niego różne rzeczy A ty Hoseok odwzajemniaj I coś tam do niego mów cokolwiek co ci przyjdzie słodkiego do głowy, jimina zjadała wściekłość mięszana z zazdrością patrząc zaraz na Taehyunga jak idzie do Junga, Taehyungowi to było obojętne ponieważ zawsze w takie zabawy grał ze znajomymi a po zresztą to tylko zabawa. Więc podszedł do niego Siadając mu na kolana wpatrując się mu prosto w oczy po chwili zaczynając się śmiać
- Pffhhehhahheheah P-Przepraszaahahh Nie tae Spokój! Wczuj się w rolę!
Mówił sam do siebie zaraz przybierając Poważną Minę Przytulił go tak jak kazał mu jin Zaraz znów się śmiejąc  razem z Jungiem
- Hahahah Boże przestań się na mnie tak dziwnie patrzyć!
Roześmiany Kim Bił go leciutko w klatę
- Hahahah To ty się na mnie Gapisz Głupawo ! Hahah ....  Uf! Dobra! Przybrał Normalny wyraz twarzy. - Kontynuujmy
Kim Przestał się śmiać łapiąc go za włosy Powoli ciągnąc do Tyłu Przybliżając twarz do jego ucha.
- Masz.... Ee ... Zgrabną szyję..
Jung Usłyszając To powstrzymywał się od Wybuchem śmiechem Ułożył ręce na jego plecach
- Zgrabną szyję.. Kotku Nie umiesz Komplementować Brązowowłosy się lekko zarumienił słysząc "Kotku" Ale nie dał się pociągnął go dość mocno do tyłu myśląc że go to zaboli
- Nie umiem Komplementować?! A co niby umiem?!
powiedział udawając oburzonego
- Z tego co wiem to przyjemnie ciągnąc za włosy
Wymruczał Teraz zmieniając scene tak że Hoseokkie Złapał go za włosy nachylając się nad taehyungą szyję
- Pfzyjemnie Co?
Spytał prowokująco bardziej ciągając go za włoski Zadowolony z Pisków i Dopingowania Im całe bts prócz jimin'a .
- Nie nie jest 'pfzyjemnie '
Zaśmiał się Kim zauważając idącego do niego Parka
-  Zaraz kurwa Ci będzie przyjemnie Jak walnę cię w głowę
Szeptał do siebie Jimin łapiąc go za wraki
- Już skończyła się zabawa Wy tu dalej grajcie Taehyung już nie chcę prawda?
Spojrzał na taehyunga z udawaną 'Miłą twarzyczką'
- N-Niepra..!
Czerwonowłosy mu przerwał zatykając mu buzię dłonią
- Idę odprowadzić go do domu zrobiło się dość późno
Mruknął Park
- Przecież to 20 Godzina Debilu
Powiedział Namjoon Patrząc na niego jak na debila
- No i co z tego! Rodzice powiedzieli że ma wrócić przed dziewietnastą!
Krzyknął ubierając Buty i kurtkę Wychodząc razem z Brązowowłosym
- N-Nie wiesz nawet gdzie mieszkam.
Zająkał się z zimnego wiatru który uderzył prosto w jego klatę. No cóż nie wziął kurtkę gdy wychodził na zakupy z Jeonem
- No nie wiem. Powiesz?
Popatrzył na drżącego Kima
- J-Ja sam P-Pójdę sam do domu idź się ba-Baw
Jąkał się Chuchając sobie w rączki Czerwonowłosy to zauważył i zdjął z siebie kurtkę dawając Brązowowłosemu
- Masz.
Mruknął Park
- N-Nie nie chcę
Oddał kurtkę Parkowi Park widząc to Na siłe mu to wciągnął i do tego go przytulił jedną ręką Na co Kim się mocno zarumienił Czuł zapach jego od kurtki. Ten zapach był Naprawdę coś przyjemnego.
- Uparty jesteś wiesz?, A tak w ogólę Jin powiedział że miałeś Hobiego Tulnąć pociągnąc za kudły i już !
Naburmuszył się na Taehyunga
- Mmm.. C-Co?
Kim delektując się jego zapachem nawet nie słyszał co do niego mówił Park widząc jego twarz wtuloną w jego kurtke Zaraz się uśmiechnął
- Nic, Co tak wąchasz moją kurtke?
Spytał dobrze wiedząc że Szuka jego zapachu
- C-Co! N-Nie wącham po prostu grzeje sobie nos.
Mruknął zirytowany
- Nie kłam , Przyznaj się spodobał ci się mój zapach Co?
Drażnił się z Kimem Śmiejąc się
- N-Nie! Nie czuje Żaden zapach!
Sprzeciwiał się
- Dobra , Dobra. Wiem że znasz nas. Czyli BTS. Więc też wiem to że musisz mieć jakiegoś Biasa. A więc Powiesz mi kto ?
Zadawał pytania z zaciekawieniem.
- Nie nie powiem. Tak znam Bts. I co z tego  CO?
Spojrzał na niego naburmuszony Nie lubił gdy ktoś mu zadawał Pytania ciągle.
- Czemu nie powiesz Nooo Taeee nie bądź Taki no!
Wyjęczał jak mały szczeniaczek
- DOBRA! Chcesz wiedzieć kto?! CHCESZ?! J-HOPE! TAK DOKŁADNIE! JUNG HOSEOK J-HOPE HOBI!
Wykrzyczał zmęczony Nim.
- C-co... hoseok.. ale.. czemu...
Smutny Jimin przystanął obok jego domu patrząc na niego żałośnie.
- NO BO BRAKUJĘ CI DŻEMU!
Wykrzyczał wchodząc do domu zamykając drzwi. Park jeszcze chwilę stał jak idiota nad jego domem zaraz wracając do Bangtanów..

"''

Zapraszam do komentowania ~!
Dwa dni braku snu przez Pisanie opowiadania.. No cóż myślę że wam się spodobał komentujcie chce wiedzieć 8) Jutro nie będę znowu wyspana bo jadę na wesele kogoś tam. O 5 rano wstajemy wszyscy i sie szykujemy. Cos około 3 wrócimy do domu fajnie nie? 8) Boże ratuj mnie!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz