Chciałem z tobą pogadać. Widzę, że jesteś ostatnimi czasy jakiś nieobecny. Smutny i przygnębiony. -Aż tak to widać? Wybacz, że Cię zamartwiam, Channie -Możesz w końcu przestać? - powiedział dosyć zdenerwowany i usiadł bliżej mnie. - Możesz przestać traktować mnie jak dziecko i powietrze? Nie bardzo zrozumiałem o co mu chodzi. Jednak zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, Chanyeol wbił swoje wargi w moje usta. Otworzyłem szerzej oczy. Zaplótł ręce na mojej szyi i coraz pewniej składał swoje słodziutkie pocałunki. Nie chciałem tego przerywać. Było to... naprawdę przyjemne uczucie. Delikatnie odrywałem się by móc zaczerpnąć powietrza i wykrztusić kilka słów. -Chanyeol, dlaczego to robisz? -Pytasz dlaczego? Bo Cię kocham. Baekhyunnie nie zauważyłeś tego jak ja za Tobą szaleje? Zamarłem. Przez odejście Krisa, nie zauważyłem tego, że Channie coś do mnie czuje? Byłem zbytnio zrozpaczony i przejęty. Kurde, mój słodki Chanyeol mnie kocha? Bardziej uważałem go za brata. Jednak, jego pocałunki były.. były takie uczuciowe.. i Słodkie...
-
(Przepraszam że przerywam w takiej scence. No ale cóż wybaczcie. XD Następna CZ będzie może jutro albo za tydzien ~! ^^)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz