Pomyliłeś drzwi? A do jakich chciałeś iść? Gdy nikogo nie znasz tu? Weź nie znam cię od pierwszego Dnia. Odparł i wciągnął mnie do domu rzucając na kanapę wytrzeszczyłem oczy O kurwa.. - C-co robisz?! Jęknąłem widząc Chanyeol'a przybliżającego się do mnie nie odpowiedział mi ani na moje pytanie tylko wchodził na mnie wpatrując się prosto w moje oczy czułem się niezręcznie.. Channie uchylił głowę w moją stronę. Poczułem ciepłe powietrze od chan'a warg Kurwa ja przyszłem do ciebie a ty chcesz mnie zgwałcić czy co , Chanyeol Cmokał moją szyję przyprawiając mnie o dreszcze i o szybsze bicie serca - Ch-Channie Nie... Przestań. Proszę... Syknąłem cicho A chanyeol zsunął się na drugi koniec kanapy - Przepraszam.. Mruknął wstając i idąc do kuchni. - Co chcesz do picia? Może coś do jedzenia? Nie jesteś głodny? Spytał tak spokojnie jakby sie nigdy nic nie stało.. - N-Nie.. dzięki Odpowiedziałem Wstając z kanapy zdziwiony tą nagłą sytuacją . - No to może się przejdziemy gdzie...Przerwał mu telefon dzwoniący podszedł do blatu i odebrał Telefon - Halo? Co? Nie wybacz dzisiaj nie przyjdę. Daj mi spokój. No ta pa Ale czekaj jutro? Kto tam będzie? Hah Chętnie przyjdę Tylko czekaaj na mnie idioto! No pa Uśmiechnął się po raz ostatni i odłożył komórkę na blat idąc w strone swojego pokoju - Idę ubrać koszulke jakąs i idziemy Odparł ale nie interesowało mnie to gdzie pójdziemy raczej bardziej zaciekawiony byłem Tym kimś kim rozmawiał Chanyeol..
~*~
No to może się przejdziemy gdzie... Kurwa teraz akurat musiał zadzwonić ten cholerny Dupek! Halo?
- Noo cześć! Słuchaj , - Co? - Przyjdziesz na nockę żebyś mi pomógł tańczyć? - Nie wybacz dzisiaj nie przyjdę -Weź gościu obiecałeś !! - Daj mi spokój no ta pa - Ale Jutro przyjdą gościę - Ale czekaj jutro? Kto tam będzie? - No Kolegi też się uczyć. -Hah Chętnie przyjdę Tylko czekaaj na mnie idioto! - Dobra Dobra Pa - No pa odłożyłem telefon i poszłem ubrać koszulke jakąs bo baek cały czas na mnie się gapił.. Wziąłem pierwszą lepszą z napisem Niebieskim Napisem 'Call service 1' A koszula była cała żółta spodnie wziąłem niebieskie jeansy poprawiłem włosy i wyszłem z pokoju widząc baek'a Grymaśną zmieszaną z zaciekawieniem minę. Przez minutę się tak na niego wgapiłem nawet mnie nie zauważył. - Co się stało baekkie? - C-Co Nie nic a co sie niby miało stać Skłamał bawiąc się swoimi paluszkami. - No nie wiem Po prostu tak podgryzywałeś swoje usta mając minę taką niswoją... Odpowiedziałem Ubierając buty - N-Nie nic tylko... Powiedzial na końcu z cichszym tonem głosu. -Hm? Tylko? Podszedł do niego łapiąc go za bródkę aby spojrzał mu w oczy Baekkie czuł jak jego policzki go pieczą ale nie dał się - Nobojaniewiemnobotyzkimrozmawiałeśizkimrozmawiałeś? Powiedział to w tak szybkim w tempie że nie dało go się zrozumieć -Że co proszę? Mów trochę wolniej Zaśmiał się puszczając jego bródkę - No bo...ty ... Tłumaczył się bezsensownie Z czerwoną słodką buźką - No bo ja ? Co?
- No bo ja bym chciał wiedzieć z kim rozmawiałeś.. Odpowiedział w końcu z sensem odwracając szybko swą główkę tak aby jego wzrok nie spotkał się z chanyeol'em Chanyeol się tylko zaśmiał Zazdrosny głupek.. Zrobię mu na złość .- No mogę wiedzieć? Spojrzał mu w oczka jak małe dziecko proszące się o cukierek - Hmmm A co taki ciekawski Hm? Chcesz iść zemną ? Spytał chanyeol uchylając głowę w bok - M-Może ..Zarumienił się jeszcze bardziej - Wiesz nie wiem czy go znasz i polubisz go.. to raczej ich. Droczył się z nim śmiejąc się pod nosem - Ale Chanyeolllll!! Bił ho lekko w klatke piersiową - Chanyeol nie bądź taki żesz no!!! Polubię ich proszę co będziecie robić? Dopytywał się - A jak myślisz Hm? Spytał na pytanie Uśmiechając się półgębkiem Baek Niczego już się nie dopytywał Tylko domyślając się złych rzeczy odwrócił się nadąsany i ubrał buty - No to co idziemy? Spytał chanyeol Szczerząc się Baek raczej nie był zadowolony jego mina raczej przemawiała " Zrobię ci słodką zemstę zboczeńcu" - Jak chcesz to możemy iść Otworzył drzwi wychodząc razem z chanyeol'em
~*~
Weszli do miłej Kawiarenki na pierwszy rzut oka mogło się czuć zapach słodkości Baek się rozejrzał po całej kawiarence Kawiarenka nie była za mała ani za duża w sam raz . Kolor ściany polała soczysta czerwień z odrobiną listek zielonych stoliki ładnie udekorowane w ogólę cała kawiarenka była miła , Baekhyun usiadł na pierwsze lepsze wolne krzesło razem z chanyeol'em zaraz po chwili miła młoda kelnerka przyszła - Dzień dobry! Co podać? Spytała uśmiechając się słodko - Hmm dla mnie po prosze Gorącą czekoladę i moję ulubionę ciasteczki Ty wiesz jakie Powiedział Chanyeol puszczając jej oczko Ejejej czekaj. "Moje ulubione ciasteczka Ty wiesz jakie"? Co to ma niby być i te obsrane oczko! Zmarszczył baek brwi przyglądając się tej dziewczynie i chanyeolowi - Hihihi Tak tak Yeoluś Wiem a dla panu? Spojrzała kelnerka na Baekhyuna "Yeoluś"?! "Tak tak wiem"?! Co on do cholery wyrabia! - Proszę pana.. Baek się wrócił do siebie - Umm przepraszam zamyśliłem się.. , Hm a więc po proszę Capuccino i czekoladowy mały torcik. Odpowiedział spoglądając na chanyeol'a Ten się Gapił na kelnerke jak w jakis obraz od dołu do góry... Baek się powoli wściekał Co niby ona ma w sobie to co on nie ma?! Jakaś chudzinka jedna ! Zamyślił się po raz drugi nie zrywając wzroku od chanyeol'a Kelnerka już poszła Chanyeol w końcu westchnął głośno - Ach umieram pić . Mruknął wpatrując się w baekhyuna Baekhyun Tylko go obmierzył wzrokiem obrażony. - No co? Spytał Chan - A co niby ma się dziać? Odparł nerwowo Wzdychając głośno zakładając oba ręce na swojej klatce i wydął dolną wargę Chanyeol zatrzymał wzrok na jego wargi przez kilka sekund , Kelnerka już podała im do stołu ich zamówionę Gorącę czekolady z ciasteczkami i Capuccino z torcikiem Kelnerka spojrzała na chanyeola jak Ten oblizuje Wargi wgapiając się w swoich ulubionych ciasteczkach - No Chanyeol jeszcze troche i sie zakocha w tych ciasteczkach haha Kelnerka Powiedziała żartowniczo spoglądając na chanyeola i baekhyuna Chanyeol się zaśmiał lecz baekhyun nie miał zamiaru w ogólę jej Głupich żartów wysłuchiwać niby jak można się zakochać w ciastkach? Pff Słabe. Pomyślał sobie Pijając powolutku swoje gorące capuccino przybawiając sobie tym piankę swych różowiutkich usteczkach Chanyeol nie mógł oderwać od niego wzroku jaki on był Przesłodki - Baek. Zawołał jego imię. - Hm? Baek mruknął spoglądając na niego niewinnie zmięszaną lekko wściekłością Chanyeol wskazał palcem na jego wargi lecz baekhyun zdezorientowany Patrzył się na chanyeola jak na debilu Chanyeol nie mógł się powstrzymać od zlizania tej pianki z jego ust ale ludzie byli za dużo w kawiarence - Usta. Wskazał na swoję wargi
Baekhyun nie czaił o co mu chodzi więc jeszcze więcej popijał i jeszcze więcej przybawiał sobie pianki na ustach Chanyeol nie mógł wytrzymać tego on za Cudnie wyglądał Wziął papier i wytarł mu piankę z ust Tylko tyle mógł zrobić Baekhyun zdziwiony nie skomentował tego podjadając swój słodko czekoladowy torcik Chanyeol już wypił swoją gorącą czekoladę i swoję ciasteczki Zjadł Baek jeszcze resztkami torciku się delektował miło było popatrzeć na niego gdy się delektował kelnerka przyszła aby posprzątać to co zjedli Chanyeol oderwał wzrok na chwilę od baek'a i obserwował kelnerkę Baek był trochę zazdrosny za to że gdy tej kelnerki nie było obserwował Go a jak kelnerka wracała to on ją obserwował i oblizywał usta On chce mu zrobić na złość czy co za to chcę się odegrać że go odepchnąłem w garderobie i w ogóle ta scena w chanyeol'a domu... ale co niby miałem robić dać się jak darmowa dziwka kurwa, Chcę jak najszybciej stąd wyjść. Pomyślał sobie baek - Można już posprzątać Yeoliś? Spytała Pieszczotliwym głosikiem czym Chanyeolowi to się spodobało - Tak i tak już się zbieramy Jutro jak masz wolne to zadzwoń bo jutro jadę do kolegów Puścił jej oczko a baek Z wściekłosci nie mógł wytrzymać No bo ją zaprasza jakąś lafiryndę nie lepszą od niego - Oczywiścię przyjedziesz po mnie ? Spytała wiercąc bioderkami - Tak Tancerko mała zaśmiał się , O i proszę jeszcze pytając czy chanyeol przyjedzie po nią wiercąc jak słodka idiotka swoimi chudymi biodrami. Baekhyun nie wytrzymał wstał od stołu i wymaszerował z kawiarni Chanyeol zdziwiony i wystraszony zapłacił i wyszedł za nim Baekhyun wściekły to co mu się napotykało na drodze to kopał i klnął po cichu Słyszał Wyraźnie Chanyeol'a głos jednak nie reagował na niego. Przyśpieszał kroki tak aby Chanyeol go nie złapał nie chciał patrzeć na niego. Zbyt zdenerwowany był - Baekhyunn!!! Czekaj powiedz co się stało! Zaczekaj nie uciekaj no! Darł się na całą mordę Baek jeszcze bardziej przyśpieszył krok nie chciał go słyszeć, - Nie chodź zamną! Krzyknął i zauważając zaraz swój dom szybko pobiegł do niego i zamknął drzwi. Ta kawiarenka raczej nie była daleko od domu chanyeola i baekhyuna. Chan Pobiegł za nim ale za późno. Drzwi były zamkniętę.- Baekkiuś Co się stało! Próbował kontrolować swój oddech -Baek jesteś tam? Baekhyun! Otwórz drzwi! Chcę z tobą porozmawiać a tak w ogóle boże jak ja się zmęczyłem uff. Baekhyun słysząc "Zmęczyłem" Dodatkowo się bardziej zdenerwował - Idź stąd ! Nic się nie stało co niby miało się stać ! Nic ! No chyba że za tym że mnie zapraszasz do swojej cholernej kawiarni to do tego mnie ignorujesz!Zapraszasz jakąs idiotkę do swoich kolegów a ja tylko siedzę i co robie? No co?!! Zresztą nie ważne. Idź sobie. Wyrzucił z siebie wszystko na końcu ściszając swój ton głosu do minimum. Chanyeol gdy to usłyszal uśmiechnął się no bo Baekhyun jest zazdrosny. Zazdrosny wyraźnie o chanyeola! Szczerzył się do drzwi gdy baekhyun był wściekły. - Zazdrosny jesteś. Powiedział to co myślał szczerząc się jeszcze bardziej . - N-Nie! I tak cie nie kocham.! Chanyeol zaśmiał się "I tak mnie nie kochasz.." pomyślał sobie. Dał sie pocałować w garderobie w domu wgapiał się w klatę chanyeola Gdy Chan go rzucił na kanapę wchodząc na niego on nie miał żadnych skarg Tylko później się zawstydził bo chcę zachować ,,Swoją męskość facetową" . Zaśmiał się - Przyjade po ciebie jutro o 13 rano pojedziemy do kolegów. JA CI POKAŻE JAK MNIE NIE KOCHASZ mruknął cicho do siebie i odszedł.
-"-
Zapraszam Komentować Bo w końcu nie wiem czy kontynuować te opowiadanie czy nie. A napewno ktoś to czyta. Piszcie co myślicie o tym rozdziale ^^ Chcę wiedzieć ♡ Uff boże pisałam ten rozdział o 16 rano do 23 Hah no cóż teraz zaraz bedzie pierwsza w nocy. Boże jutro się wezmę za "Cause you make me happy rozdz 2" 😣 NO DOBRANOC ! ^^
~*~
Weszli do miłej Kawiarenki na pierwszy rzut oka mogło się czuć zapach słodkości Baek się rozejrzał po całej kawiarence Kawiarenka nie była za mała ani za duża w sam raz . Kolor ściany polała soczysta czerwień z odrobiną listek zielonych stoliki ładnie udekorowane w ogólę cała kawiarenka była miła , Baekhyun usiadł na pierwsze lepsze wolne krzesło razem z chanyeol'em zaraz po chwili miła młoda kelnerka przyszła - Dzień dobry! Co podać? Spytała uśmiechając się słodko - Hmm dla mnie po prosze Gorącą czekoladę i moję ulubionę ciasteczki Ty wiesz jakie Powiedział Chanyeol puszczając jej oczko Ejejej czekaj. "Moje ulubione ciasteczka Ty wiesz jakie"? Co to ma niby być i te obsrane oczko! Zmarszczył baek brwi przyglądając się tej dziewczynie i chanyeolowi - Hihihi Tak tak Yeoluś Wiem a dla panu? Spojrzała kelnerka na Baekhyuna "Yeoluś"?! "Tak tak wiem"?! Co on do cholery wyrabia! - Proszę pana.. Baek się wrócił do siebie - Umm przepraszam zamyśliłem się.. , Hm a więc po proszę Capuccino i czekoladowy mały torcik. Odpowiedział spoglądając na chanyeol'a Ten się Gapił na kelnerke jak w jakis obraz od dołu do góry... Baek się powoli wściekał Co niby ona ma w sobie to co on nie ma?! Jakaś chudzinka jedna ! Zamyślił się po raz drugi nie zrywając wzroku od chanyeol'a Kelnerka już poszła Chanyeol w końcu westchnął głośno - Ach umieram pić . Mruknął wpatrując się w baekhyuna Baekhyun Tylko go obmierzył wzrokiem obrażony. - No co? Spytał Chan - A co niby ma się dziać? Odparł nerwowo Wzdychając głośno zakładając oba ręce na swojej klatce i wydął dolną wargę Chanyeol zatrzymał wzrok na jego wargi przez kilka sekund , Kelnerka już podała im do stołu ich zamówionę Gorącę czekolady z ciasteczkami i Capuccino z torcikiem Kelnerka spojrzała na chanyeola jak Ten oblizuje Wargi wgapiając się w swoich ulubionych ciasteczkach - No Chanyeol jeszcze troche i sie zakocha w tych ciasteczkach haha Kelnerka Powiedziała żartowniczo spoglądając na chanyeola i baekhyuna Chanyeol się zaśmiał lecz baekhyun nie miał zamiaru w ogólę jej Głupich żartów wysłuchiwać niby jak można się zakochać w ciastkach? Pff Słabe. Pomyślał sobie Pijając powolutku swoje gorące capuccino przybawiając sobie tym piankę swych różowiutkich usteczkach Chanyeol nie mógł oderwać od niego wzroku jaki on był Przesłodki - Baek. Zawołał jego imię. - Hm? Baek mruknął spoglądając na niego niewinnie zmięszaną lekko wściekłością Chanyeol wskazał palcem na jego wargi lecz baekhyun zdezorientowany Patrzył się na chanyeola jak na debilu Chanyeol nie mógł się powstrzymać od zlizania tej pianki z jego ust ale ludzie byli za dużo w kawiarence - Usta. Wskazał na swoję wargi
Baekhyun nie czaił o co mu chodzi więc jeszcze więcej popijał i jeszcze więcej przybawiał sobie pianki na ustach Chanyeol nie mógł wytrzymać tego on za Cudnie wyglądał Wziął papier i wytarł mu piankę z ust Tylko tyle mógł zrobić Baekhyun zdziwiony nie skomentował tego podjadając swój słodko czekoladowy torcik Chanyeol już wypił swoją gorącą czekoladę i swoję ciasteczki Zjadł Baek jeszcze resztkami torciku się delektował miło było popatrzeć na niego gdy się delektował kelnerka przyszła aby posprzątać to co zjedli Chanyeol oderwał wzrok na chwilę od baek'a i obserwował kelnerkę Baek był trochę zazdrosny za to że gdy tej kelnerki nie było obserwował Go a jak kelnerka wracała to on ją obserwował i oblizywał usta On chce mu zrobić na złość czy co za to chcę się odegrać że go odepchnąłem w garderobie i w ogóle ta scena w chanyeol'a domu... ale co niby miałem robić dać się jak darmowa dziwka kurwa, Chcę jak najszybciej stąd wyjść. Pomyślał sobie baek - Można już posprzątać Yeoliś? Spytała Pieszczotliwym głosikiem czym Chanyeolowi to się spodobało - Tak i tak już się zbieramy Jutro jak masz wolne to zadzwoń bo jutro jadę do kolegów Puścił jej oczko a baek Z wściekłosci nie mógł wytrzymać No bo ją zaprasza jakąś lafiryndę nie lepszą od niego - Oczywiścię przyjedziesz po mnie ? Spytała wiercąc bioderkami - Tak Tancerko mała zaśmiał się , O i proszę jeszcze pytając czy chanyeol przyjedzie po nią wiercąc jak słodka idiotka swoimi chudymi biodrami. Baekhyun nie wytrzymał wstał od stołu i wymaszerował z kawiarni Chanyeol zdziwiony i wystraszony zapłacił i wyszedł za nim Baekhyun wściekły to co mu się napotykało na drodze to kopał i klnął po cichu Słyszał Wyraźnie Chanyeol'a głos jednak nie reagował na niego. Przyśpieszał kroki tak aby Chanyeol go nie złapał nie chciał patrzeć na niego. Zbyt zdenerwowany był - Baekhyunn!!! Czekaj powiedz co się stało! Zaczekaj nie uciekaj no! Darł się na całą mordę Baek jeszcze bardziej przyśpieszył krok nie chciał go słyszeć, - Nie chodź zamną! Krzyknął i zauważając zaraz swój dom szybko pobiegł do niego i zamknął drzwi. Ta kawiarenka raczej nie była daleko od domu chanyeola i baekhyuna. Chan Pobiegł za nim ale za późno. Drzwi były zamkniętę.- Baekkiuś Co się stało! Próbował kontrolować swój oddech -Baek jesteś tam? Baekhyun! Otwórz drzwi! Chcę z tobą porozmawiać a tak w ogóle boże jak ja się zmęczyłem uff. Baekhyun słysząc "Zmęczyłem" Dodatkowo się bardziej zdenerwował - Idź stąd ! Nic się nie stało co niby miało się stać ! Nic ! No chyba że za tym że mnie zapraszasz do swojej cholernej kawiarni to do tego mnie ignorujesz!Zapraszasz jakąs idiotkę do swoich kolegów a ja tylko siedzę i co robie? No co?!! Zresztą nie ważne. Idź sobie. Wyrzucił z siebie wszystko na końcu ściszając swój ton głosu do minimum. Chanyeol gdy to usłyszal uśmiechnął się no bo Baekhyun jest zazdrosny. Zazdrosny wyraźnie o chanyeola! Szczerzył się do drzwi gdy baekhyun był wściekły. - Zazdrosny jesteś. Powiedział to co myślał szczerząc się jeszcze bardziej . - N-Nie! I tak cie nie kocham.! Chanyeol zaśmiał się "I tak mnie nie kochasz.." pomyślał sobie. Dał sie pocałować w garderobie w domu wgapiał się w klatę chanyeola Gdy Chan go rzucił na kanapę wchodząc na niego on nie miał żadnych skarg Tylko później się zawstydził bo chcę zachować ,,Swoją męskość facetową" . Zaśmiał się - Przyjade po ciebie jutro o 13 rano pojedziemy do kolegów. JA CI POKAŻE JAK MNIE NIE KOCHASZ mruknął cicho do siebie i odszedł.
-"-
Zapraszam Komentować Bo w końcu nie wiem czy kontynuować te opowiadanie czy nie. A napewno ktoś to czyta. Piszcie co myślicie o tym rozdziale ^^ Chcę wiedzieć ♡ Uff boże pisałam ten rozdział o 16 rano do 23 Hah no cóż teraz zaraz bedzie pierwsza w nocy. Boże jutro się wezmę za "Cause you make me happy rozdz 2" 😣 NO DOBRANOC ! ^^

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz